Transport samochodami dostawczymi krytykowany w Niemczech

Transport samochodami dostawczymi krytykowany w Niemczech

W Niemczech, w niedługim czasie, mogą nastąpić zmiany dotyczące transportu drogowego. Chodzi tu o samochody dostawcze z tzw. kurnikami na dachu.

Frakcja FDP w niemieckim Bundestagu złożyła wniosek do rządu federalnego. Chodzi o samochody dostawcze z miejscem do spania o masie całkowitej do 3,5 tony. Będą one w przyszłości traktowane jak ciężarówki.

- Ze względu na swoją wagę nie podlegają tym samym przepisom prawnym, co pojazdy powyżej 3,5 tony. Bez obowiązkowych tachografów, często bez zabezpieczenia transportowego i z przeważnie niskimi standardami socjalnymi codziennie jeżdżą autostradami po Niemczech. Wynikająca presja kosztowa nieuchronnie wpływa na branżę logistyczną. Pomijane są czasy jazdy i odpoczynku. Ciągle dochodzi do wypadków spowodowanych zmęczeniem kierowcy. Konieczne jest zatem możliwie najszybsze skorygowanie istniejących ram prawnych - mówia przedstawiciele FDP w Bundestagu.

100 000 tykających bomb zegarowych

Jak wynika z szacunków różnych stowarzyszeń i ekspertów od ruchu drogowego co najmniej 100 000 takich pojazdów porusza się po drogach Niemiec. Według niemieckich polityków tzw. Polensprinter są przeładowane i przekraczają dopuszczalne prędkości.

Niemcy żądają równych praw

Zdaniem polityków kierowcy samochodów dostawczych musieliby przestrzegać przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu. Oznaczałoby to, że 36-godzinne podróże po Europie nie są już możliwe, a te pojazdy, które nazywane są tykającymi bombami zegarowymi w kręgach policyjnych, nie stanowią już problemów z bezpieczeństwem. Niemcy wskazują też fakt, że samochody dostawcze z kabinami sypialnymi, na trasach międzynarodowych, prowadzą głównie kierowcy z Polski, Bułgarii, Czech i Rumunii, co stanowi dla nich także konkurencję w kontekście rynku pracy.

Nieco innego zdania są niemieccy kierowcy. Małe firmy transportowe obawiają się ograniczeń prawnych, co z kolei spowoduje utrudnienia w ich działalności. Przyznają, że jest duża liczba kierowców ze Wschodu, którzy wykorzystując lukę prawną jeżdżą po kilkanaście godzin dziennie powodując zagrożenie w ruchu drogowym. Jeszcze innym problemem jest prędkość, samochody dostawcze z ładunkiem nie powinny jeździć tak szybko, jak auta osobowe.

Przeczytaj też:
Dachser z bezpośrednim połączeniem ze Strykowa do Holandii

Żółto-niebieskie ciężarówki Dachser wyjeżdżają w tę trasę we wszystkie dni robocze.

Nie pomogą podwyżki zarobków kierowców ciężarówek

Niedobór kierowców ciężarówek w Ameryce zdominował w tym roku nagłówki mediów branży transportu drogowego.

Wielka kompromitacja unijnych urzędników - nierealny zapis ustawy o transporcie utrudni życie wszystkim

Niemieckie organizacje transportowe mocno zmartwione propozycją nowych unijnych regulacji w transporcie

Efekt domina z udziałem ciężarówek

Kilka ciężarówek zderzyło się na autostradzie w poniedziałek rano.

Unia Europejska broni się przed polskim transportem drogowym

Wczoraj późnym wieczorem zakończyły się negocjacje państw Unii w sprawie regulacji transportowych.

Żółte kamizelki chcą protestować nie tylko we Francji

Plan protestu miał objąć Niemcy, jednak policja skutecznie przeciwdziałała chaosowi, który miał nastąpić.

Akcja policji przeciw morderstwom kierowców ciężarówek

Niezwykłym pomysłem wykazali się policjanci w Indiach, gdzie mordowano kierowców i okradano ich ciężarówki.

OMNITRAC - Goodyear wprowadza zupełnie nową linię opon do samochodów ciężarowych

Dodatkową korzyścią dla przewoźnika jest podwójna gwarancja.

Czy stan wojenny wpłynie na odprawę ciężarówek?

Od kilku dni na wszystkich przejściach granicznych Polska-Ukraina trwają protesty. Na domiar złego wczoraj ogłoszono na Ukrainie stan wojenny.

Wyszukiwarka

Informacje

Zapisz się do newslettera

Raz w tygodniu otrzymasz od nas przegląd wydarzeń z branży TSL