Gdańsk: Kartuska w gigantycznym korku

Gdańsk: Kartuska w gigantycznym korku
Image Od marca trwa przebudowa dolnego odcinka ulicy - pomiędzy Szpitalem Wojewódzkim a skrzyżowaniem z Łostowicką i Nowolipiem. Inwestycja ta, polegająca na zwężeniu jezdni do dwóch pasów i zbudowaniu tzw. wysepek, ma "uspokoić ruch" (auta miały jeździć wolniej i nie wyprzedzać się).
Kierowcy chcieli zupełnie innej inwestycji - poszerzenia jezdni do "oficjalnych" czterech pasów (wcześniej do ich dyspozycji były tylko dwa, ale na tyle szerokie, że z trudem mieściły się tam dwa auta obok siebie).

- Chcemy uspokoić ruch, aby na Kartuskiej było bezpiecznie, ale zapewniam, że przy okazji nie zmniejszy się jej przepustowość - zapewniał wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki.

Według kierowców przepustowość jednak spadła, a miasto ratuje się zmieniając ustawienia sygnalizacji świetlnej.

- Od poniedziałku zarówno Kartuska, jak i Trasa W-Z są mocno zakorkowane - mówi Marcin Dobrzyński z Ujeściska. - Z jednej strony pojawił się nowy objazd związany z budową Trasy W-Z w Jasieniu, który mocno utrudnia ruch, z drugiej odnoszę wrażenie, że na skrzyżowaniu ul. Łostowickiej z Trasą W-Z drogowcy "wydłużyli" zielone światło dla aut jadących Łostowicką, tak by zmniejszając na niej korek zachęcić kierowców do omijania zwężonej Kartuskiej. Skutkiem tego korki tworzą się na Trasie W-Z, zarówno przy Łostowickiej, jak i przy zjeździe do centrum, gdzie jezdnie zwężono z powodu... budowy linii tramwajowej na Chełm.

- To nieprawda - odpowiada Antoni Szczyt, szef referatu kierowania ruchem w gdański magistracie. - Nie zmienialiśmy sygnalizacji ani na samej Kartuskiej, ani na Trasie W-Z.

Sprawdziliśmy sami. W środę o godz. 13 na Kartuskiej i Trasie W-Z rzeczywiście był ogromny korek, ale aut jadących w stronę obwodnicy. Powodem była awaria ciężarówki w Jasieniu. Ruch w stronę centrum na przebudowywanym odcinku i na objeździe w Jasieniu był duży, ale bez zatorów. Oczywiście największe problemy występują tu rano.

Poważne problemy występowały natomiast na węźle Karczemki, łączącym Kartuską z obwodnicą. Tam samochody skręcające od strony Leźna do hipermarketu Auchan nie mieszczą się na pasie przeznaczonym do skrętu w lewo i tarasują ruch w kierunku centrum miasta. - Wprowadziliśmy tam tzw. podfazę, czyli program sygnalizacji, który najpierw włącza czerwone światło dla jadących Kartuską z centrum, umożliwiając tym samym skręt w lewo do Auchan. Mniej doświadczeni kierowcy często jednak boją się ruszać nawet wtedy, gdy auta jadące z przeciwka zatrzymują się - mówi Antoni Szczyt.

Według Szczyta poprzednie rozwiązanie, czyli osobny sygnalizator do skrętu w lewo dla jadących do Auchan, nie sprawdził się. - Powodował jeszcze większe korki - mówi Szczyt. - Pozostaje nam czekać na przebudowę węzła Karczemki na bezkolizyjny - dodaje.

Ta inwestycja, wraz za budową brakującego fragmentu Trasy W-Z, ma się skończyć w 2010 roku.

Wszystkie inwestycje związane z Kartuską nie są jednak niczym nowym. Skąd więc ostatnie nasilenie korków. - Zawsze po dłuższym okresie wypoczynkowym przez kilka dni ruch jest większy - wyjaśnia Szczyt. Choćby dlatego, że wolne dni nadrobić muszą firmy dostarczające zaopatrzenie czy materiały budowlane. W najbliższych dniach powinno być lepiej.




źródło: Gazeta Wyborcza - Trójmiasto

Wyszukiwarka

Informacje

Zapisz się do newslettera

Raz w tygodniu otrzymasz od nas przegląd wydarzeń z branży TSL