Przychody ViaToll przekroczyły 2 miliardy złotych

Przychody ViaToll przekroczyły 2 miliardy złotych

- Przychody z stystemu ViaToll kilka dni temu przekroczyły 2 miliardy złotych. System już nam się zwrócił - powiedział Lech Witecki, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Tempo z jakim system ViaToll generuje przychody wśród jednych budzi entuzjazm, wśród innych zaś powoduje niezadowolenie. Krytycy systemu przekonują, że ViaToll to narzędzie służące do łatania dziury budżetowej kosztem kierowców, z kolei jego orędownicy zwracają uwagę, że środki z tzw. e-myta są przeznaczane na utrzymanie dróg. Niezależnie od opinii nie da się zaprzeczyć, że ViaToll jest sukcesem finansowym. System, wybudowany w rekordowo krótkim czasie, zwrócił się w dwa lata. Cały czas trwa jego rozbudowany i chociaż wzrost przychodów będzie stopniowo coraz łagodniejszy, to z pewnością nie grozi mu spadek rentowności.

Obecnie system ViaToll obejmuje około 2,3 tysiąca kilometrów dróg, jednak jeszcze w październiku ma on zostać rozszerzony o kolejnych 379 kilometrów. Rząd kończy właśnie prace nad rozporządzeniem zatwierdzającym tę zmianę. Według oficjalnych danych do końca roku ViaToll obejmie łącznie 2690 kilometrów dróg.

Ministerstwo Transportu liczy na to, że do końca 2018 roku wygeneruje ponad 1,7 miliarda złotych zysku. Środki te trafią do Funduszu Drogowego. Na zainstalowanie i obsługę urządzeń poboru opłat na tych kolejnych płatnych drogach w tym samym czasie zostanie wydane 167,5 miliona zotych zł. Oznacza to, że przez pierwsze pięć lat nowe płatne drogi przyniosą około 1,7 miliardów zł netto samemu funduszowi.

Jak podkreśla Marek Cywiński, dyrektor generalny operatora systemu, firmy Kapsch Telematic Services Polska, "e-myto" to wspólny sukces Kapscha i GDDKiA. - Z punktu widzenia komercyjnego bez wątpienia jest to duży sukces i wdrażającego, i autora pomysłu, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - mówił niedawno Cywiński, komentując wyniki finansowe systemu ViaToll. Dla Kapscha sprawne funkcjonowanie systemu jest ważne nie tylko ze względu na to, że jest on operatorem systemu.

Grupa Kapsch chce zaangażować się również w budowę Krajowego Systemu Zarządzania Ruchem. Ma on powstać do 2016 roku, a ViaToll, jeśli zgodzi się na to GDDKiA mógłby posłużyć jako jego wstępny szkielet. Jak przekonuje Marek Cywiński, system już teraz ma większość funkcjonalności niezbędnych dla poprawnego funkcjonowania KSZR. - Osprzęt na bramownicach i informacje zbierane na drogach objętych systemem są doskonałym źródłem danych do zarządzania ruchem. Sam pobór opłat zdecydowanie nie wyczerpuje wszystkich możliwości zarówno sprzętu, jak i oprogramowania, którym już dysponuje GDDKiA w ramach e-myta - tłumaczy Cywiński.

Przekroczenie poziomu 2 miliardów przychodów to dobra wiadomość nie tylko dla Kapscha, ale i dla Generalnej Dyrekcji, która nie cieszy się zbyt dobrą opinią wśród drogowców. System ViaToll, to jeden z nielicznych projektów GDDKiA, które zostały wdrożone i są obsługiwane z uniknięciem poważniejszych sporów z wykonawcą. Biorąc w nawias specyfikę tego projektu, ViaToll można nazwać czymś na kształt flagowej inwestycji GDDKiA, tym ważniejszej, że budowa najważniejszych odcinków autostrad opóźnia się coraz bardziej. Wysoka efektywność systemu ViaToll jest też ważna dla samego Lecha Witeckiego, nad którym od dłuższego czasu zbierają się czarne chmury, w związku z coraz ostrzejszym konfliktem, jaki GDDKiA prowadzi z branżą budowlaną.


4trucks.pl / rynekinfrastruktury.pl

Wyszukiwarka

Informacje

Zapisz się do newslettera

Raz w tygodniu otrzymasz od nas przegląd wydarzeń z branży TSL