Jak odśnieżyć naczepę?

Rusztowanie do odśnieżania aut ciężarowych

Temat zawsze powraca zawsze przed nadejściem zimy i jest aktualny przez kilka pierwszych miesięcy nowego roku.

Śnieg lub lód zalegający na dachu naczepy stwarza nie tylko niebezpieczeństwo na drodze, ale również powoduje większą masę zestawu, co może mieć swoje konsekwencje podczas kontroli drogowej.

Niestety nie wszystkie naczepy są wyposażone w podgrzewane dachy i zapewne długo jeszcze nie będą. To rozwiązanie dedykowane jest najbardziej zapobiegliwym kierowcom, ale też ma swoją cenę i nie każdy przewoźnik decyduje się na ponoszenie dodatkowych kosztów.

Odśnieżanie naczepy można rozwiązać w prostszy sposób i taki, żeby za jednym pociągnięciem "załatwić" problem wielu kierowców ciężarówek.

Rusztowania do odśnieżania ciężarówek na każdym parkingu

Próby zmiany sytuacji podjęła się Fundacja Truckers Life, która wraz z Polską Unią Transportu oraz Związkiem Pracodawców Transport i Logistyka Polska, zainicjowała kampanię odsnieztrucka.pl. Jej inauguracja miała miejsce w lutym 2017 r. na stacji BP Stobierna przy DK nr 19 w województwie podkarpackim, gdzie udostępniono kierowcom pierwszą taką konstrukcję. Jej fundatorem była firma KRAUSE, oferująca szereg ciekawych rozwiązań dla branży TSL. Rampa stoi do dziś i służy kierowcom. – Rusztowanie do odśnieżania aut ciężarowych, które znajduje się na naszej stacji doskonale sprawdza się w zimowych warunkach. Część kierowców, podróżując często tą trasą, zna już naszą lokalizację i wie, że tutaj mogą pozbyć się zalegającego na dachu pojazdu lodu szybko i bezpiecznie. Żałują tylko, że takich ramp nie ma w całej Polsce – mówi Piotr Przybyło, Kierownik stacji.

Odśnież TIR-a

Świadomość wśród kierowców ciężarówek jest duża. Zniszczone karoserie, wybite szyby, ale i ciężkie obrażenia ciała, a nawet śmierć – oto możliwe skutki spadających z dachów ciężarówek kawałków lodu. Narażeni są na nie przede wszystkim kierowcy aut osobowych, jadących za TIR-em lub mijających go z przeciwka, ale także piesi, którzy korzystają z pobocza lub sąsiadujących z drogą chodników. Jednak ofiarami takich sytuacji możemy nazwać także samych ich sprawców – często, pomimo szczerych chęci, nie decydują się na trudną wspinaczkę na dach naczepy by ją odśnieżyć, w konsekwencji ponosząc odpowiedzialność za wypadek.

Regulacje prawne

Art. 66. 1. Prawo o ruchu drogowym jednoznacznie wskazuje kierowcę, jako odpowiedzialnego za stan pojazdu. Za właściwe przygotowanie pojazdu do drogi, niezależnie od jego typu, odpowiedzialny jest zawsze kierowca. To on, zobowiązany jest zimą do odśnieżenia dachu kabiny ciężarówki oraz jej naczepy zarówno przed wyruszeniem w drogę, jak i po postoju na parkingu. W ślad za wymaganiami prawodawstwa nie idzie jednak ani skuteczne wsparcie, ani żadne narzędzia pomocne w ich spełnieniu. - W Polsce nie istnieje ogólnie dostępna infrastruktura, która pozwala na szybkie i bezpieczne odśnieżenie ciężarówki. Na parkingach przy autostradach i na stacjach benzynowych nie znajdziemy odpowiednich ramp. A jak pokazuje doświadczenie naszych zachodnich sąsiadów, prosta aluminiowa konstrukcja bardzo ułatwia kierowcom to zadanie, a co najważniejsze pozwala zwiększyć bezpieczeństwo na drodze – mówi Marek Banach, ekspert firmy KRAUSE, producenta takich rozwiązań.

Czy zimą będzie bezpieczniej?

To ważne pytanie pytanie, które co roku, zadają sobie uczestnicy ruchu drogowego. Co ciekawe, zarządcy dróg ponoszą wielomilionowe koszty budowy infrastruktury parkingowej m.in. dla ciężarówek, a nikt nie pomyślał o prostej konstrukcji do odśnieżania samochodów ciężarowych. Koszt jednej profesjonalnej instalacji wynosi kilka tysięcy złotych. Problem nie dotyczy tylko samych zarządców dróg, ale również centrów logistycznych i samych firm transportowych.

Choć producenci specjalistycznych konstrukcji do odśnieżania ciężarówek z roku na rok widzą coraz większe zainteresowanie oferowanymi przez siebie rozwiązaniami, to głównymi odbiorcami są jednak nie zarządcy dróg krajowych, ale firmy transportowe i centra logistyczne, jak to z Poznania. – Problem z zalegającym na dachu naczep lodem i śniegiem pojawia się każdej zimy. Dlatego w trosce o bezpieczeństwo na drodze oraz komfort pracy naszych kierowców, zdecydowaliśmy się na zakup specjalnego rusztowania. Wybraliśmy model KRAUSE, który został na stałe zamocowany do podłoża w najbardziej dogodnym miejscu. Górny pomost, który otoczony jest ze wszystkich stron barierkami, znajduje się na wysokości 3 metrów. Pozwala więc szybko i co ważniejsze, bez narażenia zdrowia kierowców usunąć niechciany ładunek z dachu każdej naczepy. Potem mogą już tylko bezpiecznie wyruszyć w dalszą drogę – mówi Krzysztof Szłapka, Kierownik Działu Transportu i Spedycji w Centrum Logistyczno-Inwestycyjnym Poznań II.

Co mówią kierowcy ciężarówek?

Dłuższy postój na parkingu w trakcie śnieżycy lub marznącego deszczu jest najgorszym scenariuszem. Z braku dostępnej dla wszystkich odpowiedniej infrastruktury ramp do odśnieżania, kierowcy ciężarówek zdani są tylko na siebie. – Sposobów jest kilka. Można ruszyć i gwałtownie zahamować, by lód samoczynnie się osunął. Trzeba to jednak zrobić w miejscu, które nikomu nie zagraża. Można wspiąć się na dach naczepy i szczotką pozbyć się zimowego załadunku, albo próbować opukiwać plandekę od wewnątrz. Są też tacy śmiałkowie, którzy próbują korzystać ze zwykłych drabin, ustawiając je na śliskiej, oblodzonej powierzchni – mówi Andrzej, zawodowy kierowca z wieloletnim stażem. Reszta, wyrusza w drogę bez odpowiedniego przygotowania, godząc się tym samym na ryzyko i koszt ewentualnego mandatu.

W Polsce, najwyższa kara za to wynosi 500 zł, podczas gdy w Niemczech kwota zaczyna się od 200 euro. Jeśli jednak zaśnieżony pojazd spowoduje wypadek, konsekwencje, nie tylko finansowe, będą znacznie poważniejsze.

 

 

Wyszukiwarka

Informacje

Zapisz się do newslettera

Raz w tygodniu otrzymasz od nas przegląd wydarzeń z branży TSL