Za wcześnie na aferę, ale jest wpadka

Za wcześnie na aferę, ale jest wpadka

Volvo przyznało, że ich silniki, montowane w samochodach ciężarowych i autobusach, mogą przekraczać deklarowane przez producenta normy emisji tlenków azotu.

Powodem są wadliwe katalizatory, które pochodzą od zewnętrznego dostawcy. Na razie Volvo nie planuje akcji serwisowej - podaje agencja Reuters. Największa liczba potencjalnie uszkodzonych katalizatorów w pojazdach została sprzedana w Ameryce Północnej i Europie. Na desce rozdzielczej pojawia się sygnał ostrzegawczy mówiący o błędzie katalizatora. W niektórych sytuacjach, gdy silnik nie jest jeszcze wystarczająco gorący, w układzie wydechowym wytwarza się skondensowana woda i to powoduje problem z odpowiednia redukcją NOx.

Po skandalu w 2015 roku z silnikami Volkswagena Ameryka jest bardzo wyczulona na wszystkie tego typu sytuacje. - Problem polega jednak na tym, że wadliwy katalizator pochodzi od zewnętrznego dostawcy - powiedział dyrektor ds. Relacji Inwestorskich Volvo, Anders Christensson - odmawiając podania nazwy dostawcy.

Volvo stwierdziło, że na etapie sprzedaży wszystkie pojazdy spełniały normy emisji spalin, a natężenie problemu zależy od postępującego w różnym stopniu zużycia wadliwej części. Większość wadliwych silników trafiła do nabywców w Ameryce Północnej i Europie - dwóch największych rynkach spółki. Tylko w ubiegłym roku Volvo sprzedało tam 143 tys. samochodów ciężarowych.

W Europie i Ameryce Północnej

Firma nawiązała kontakt z organizacjami nadzorczymi w Europie i Ameryce Północnej. Przyznała również, że koszty ewentualnych napraw mogą być dla niej znaczące. Pytanie czy trzeba wymienić cały katalizator, czy tylko jego element. Koszt akcji serwisowej może wynieść minimum kilka tysięcy szwedzkich koron na pojazd. Bezpośrednio po publikacji komunikatu we wtorek koncern odnotował 5-proc. spadek notowań na giełdzie w Sztokholmie.

Kto jeszcze może mieć kłopoty?

Zdaniem przytaczanych przez agencję Reuters analityków, problem wadliwych katalizatorów może dotyczyć również niemieckich konkurentów firmy Volvo: Grupy Volkswagen i Daimlera. Są przypuszczenia, że wadliwa część, pochodzi o tego samego dostawcy.

 

Reuters.com

Wyszukiwarka

Informacje

Zapisz się do newslettera

Raz w tygodniu otrzymasz od nas przegląd wydarzeń z branży TSL