środa, 14 stycznia 2009

Wynajem długoterminowy wypiera leasing?

Fraikin Polska działa w naszym kraju od lutego 2007 r. Firma zajmuje się krótko- i długoterminowym wynajmem samochodów użytkowych (dostawcze i ciężarowe). Jej dynamiczny wzrost świadczy o tym, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi. W niespełna dziesięć miesięcy obroty spółki wyniosły 65 mln zł. Partnerami Fraikin Polska są takie koncerny samochodowe jak: DAF Trucks, IVECO, Renault Trucks, Mercedes-Benz oraz Fiat Professional. Dzięki różnorodnym zabudowom auta przystosowane są do transportu wielu rodzajów ładunków.


Artur Nowicki, dyrektor generalny i członek zarządu Fraikin Polska

Dlaczego akurat wynajem pojazdu? Proszę wymienić zalety tej formy pozyskania środka transportu dla firmy.

- Jest to na pewno nowość na polskim rynku. Oprócz zakupu, czy leasingu finansowego, wynajem jest alternatywą dla niektórych klientów. A główne zalety? Na pewno elastyczność działania, bo po prostu klient wynajmuje wtedy, kiedy potrzebuje. To może być np. tylko okres letni, lub zimowy, albo jakikolwiek czas, gdy ma coś do przewiezienia. To największa zaleta. Ale jest też precyzyjne zaplanowanie kosztów. Klient płaci za konkretny okres i wysokość tej opłaty jest przewidywalna. Wszystkie koszty związane z eksploatacją i serwisowaniem są po naszej stronie.

W takim razie jest to chyba dobra usługa na obecny, zaczynający się regres w gospodarce?
- Na pewno wynajem jest dobrą alternatywą, szczególnie, jeśli chodzi o korzyści finansowe. Zdolność finansowa i kredytowa klienta pozostaje nienaruszona. My bierzemy na siebie całe finansowanie przedsięwzięcia. Jeśli chodzi o kryzys na polskim rynku, to mówimy głównie o transporcie a mniej o dystrybucji. Dla nas to korzystna sytuacja, bo przedsiębiorcy mają limitowany kapitał, który może być wykorzystany w pozyskanie floty. Powiedziałbym, że zarówno kryzys jak i boom są dla nas dobrymi zjawiskami.

Ale oczywiście muszą być spełnione jakieś kryteria? Nie każdy chyba może przyjść i ot tak wynająć pojazd? Jaki jest minimalny czas takiego wynajmu?

- Wynajem krótkoterminowy to nawet kilka godzin aż do 12 miesięcy. Długoterminowy trwa zwykle 36, 48, 60 miesięcy. W tym drugim przypadku pojazd jest już przygotowany specjalnie dla klienta. Na krótszy okres proponujemy oczywiście standardowo wyposażone pojazdy. To ta największa różnica. Procedura przy tych mniejszych ramach czasowych jest prostsza i trzeba się liczyć z koniecznością wpłacenia kaucji. Przy dłuższym okresie procedura się wydłuża, bo musimy ocenić klienta od strony ryzyka finansowego. Z tego względu, ze tutaj zaangażowany kapitał jest o wiele większy. Można powiedzieć, że postępowanie jest podobne, jak w przypadku leasingu.

Kto najczęściej korzysta z usługi wynajmu?
- Jeśli chodzi o krótkoterminowy wynajem samochodów dostawczych, tutaj dominują małe i średnie firmy o profilu produkcyjno - dystrybucyjnym. Ale także mogę powiedzieć o firmach dużych, flotowych. I to o koncernach międzynarodowych, które wynajmują całą gamę pojazdów w okresach wzmożonego popytu. Więc właściwie mogę powiedzieć, że klientem może być każdy.

A jak wygląda sytuacja z najcięższymi pojazdami? Cieszą się również popularnością? Mogą Państwo zaoferować całe zestawy, same ciągniki, a może także tylko naczepy?

- Mimo tego, że dysponujemy flotą samochodów ciężarowych, ciągników jak i naczep, na polskim rynku koncentrujemy się głównie na branży dystrybucyjnej. I tu mówię o samochodach z kontenerem, izotermą, z chłodnią oraz z windą. Tak więc produkcja i dystrybucja interesują nas najbardziej. Jeśli pyta pan o ciągniki, to już branża transportowa, która przeżywa mały kryzys na polskim rynku. I my na razie nie "palimy się" do tego segmentu.

Może więc właśnie wynajem jest dobrym sposobem na ten kryzys? Wszak inwestycja w ciężki tabor, to już spory wydatek.
- W pewnym momencie, mimo kryzysu finansowego, jeśli chodzi o cykl eksploatacyjny pojazdów, musi nastąpić ich wymiana. Jeśli więc przedsiębiorstwa transportowe borykają się z kłopotami finansowymi, to wynajem jest dla nich dobrą alternatywą, bo nie angażują dużego kapitału. Z naszego doświadczenia wiemy, że niektórzy klienci "tradycyjni", którzy nigdy nie wynajmowali taboru, często mają nadmiar pojazdów, które stoją na placu, a były potrzebne tylko we wzmożonych okresach. My możemy zaoferować optymalizację tej floty i jej zmniejszenie a także wynajem dodatkowych pojazdów wówczas, gdy jest to potrzebne.

A pojazdy budowlane? Na Euro 2012 mamy jednak parę ważnych inwestycji do wykonania i tam będzie potrzebny m.in. transport.
- Odpowiadając wprost: "wszystkich srok nie możemy łapać za ogon". Działając od 2 lat na polskim rynku koncentrujemy się jednak w pierwszej kolejności na dystrybucji. Te firmy potrzebują naszych usług w całym kraju, potrzebują pokrycia serwisowego, samochodów zastępczych, samochodów na wynajem krótkoterminowy. To nie wyklucza pojazdów budowlanych, ale od strony technicznej może dla nas być problemem lub wyzwaniem, określenie, co jest zniszczeniem, co jest na gwarancji, co wykracza poza normalne zużycie. Bo mówimy o pojazdach, powiedziałbym "off road". Te warunki eksploatacyjne są zupełnie inne. Dlatego też, zmniejszając nasze ryzyko działalności, staramy się koncentrować na kilku wybranych branżach, o których mówiłem wcześniej. Niemniej, docelowo, nigdy nie wiadomo...

Więc już na koniec zapytam, jakiego wyniku spodziewają się Państwo w 2009 roku?
- Biorąc pod uwagę pozytywny wzrost gospodarczy, który oczywiście nie jest już na poziomie 5-6 procent, myślę, ze w przyszłym roku będzie to 3-4 procent. Ale to i tak jest dobry wynik w porównaniu do UE, gdzie ta średnia jest poniżej 1 procenta. Dlatego myślę, że 2009 będzie dalej rokiem wzrostowym, jeśli chodzi o polski rynek. Dla nas będzie to tutaj trzeci rok działalności operacyjnej i mamy ambitne plany zwiększenia naszej floty o 50 procent.

I tego Państwu życzymy! Dziękuję za rozmowę


rozmawiał Klaudiusz Madeja


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.