sobota, 28 września 2013

Przeklęta autostrada A1

Autostrada A1 ze Świerklan do Gorzyczek miała kosztować pierwotnie 555 mln zł i powinna powstać do kwietnia 2012 roku.

Zamiast jeździć trasą od 1,5 roku, mamy niedokończoną wciąż przedłużoną budowę, które wartość podskoczyła o ponad 100 mln zł. Jak to się stało?

Przepowiednie zaczynają się spełniać
Już pod koniec czerwca Jarosław Duszewski, w swoim liście do premiera Donalda Tuska i wicepremiera Janusza Piechocińskiego przewidział, że autostrady A1 z mostem w Mszanie nie da się ukończyć w terminach obiecywanych przez Lecha Witeckiego, szefa GDDKiA, a do inwestycji trzeba będzie dołożyć ponad 100 mln zł.

Po tym, jak Alpine Bau zrezygnowała z dokończenia budowy autostrady i mostu, GDDKiA z wolnej ręki zleciła wykonanie programu naprawczego mostu firmie Intercor, która za to zadanie ma otrzymać 55,2 mln zł. Co ciekawe, gwarancje Alpine, które uruchomiła GDDKiA wynoszą 55 mln zł - oznacza to, że zapewnienia Lecha Witeckiego, że cały kontrakt uda się zakończyć dzięki środkom z gwarancji, okazały się nieprawdą. Na tym nie koniec.

Środki z gwarancji prawie w całości pokrywają tylko program naprawczy. Pozostaje pytanie, jak Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad chce sfinansować dokończenie budowy samej autostrady, skoro już od kilku miesięcy było wiadomo, że jego obietnica zamknięcia się w kwocie gwarancji nie zostanie dotrzymana.

W swoim liście Jarosław Duszewski przypomina, że zgodnie z kontraktem koszt mostu wynosił 58 mln zł, natomiast program naprawczy pochłonie 63-65 mln zł (dodatkowe 8 mln zł to wartość materiałów zgromadzonych przez Alpine Bau do naprawy mostu - przyp. red), czyli naprawa obiektu przewyższa wartość pierwotnej budowy.

Do 55,2 mln zł, które Intercor otrzyma za program naprawczy, należy doliczyć kolejne prawie 50 mln zł. W tym tygodniu katowicki oddział GDDKiA rozstrzygnął przetarg na dokończenie budowy samej autostrady A1. Wygrała go firma Intercor z ofertą o wartości 49,779 mln zł.

Nowy wykonawca, nowe wydatki
Należy przypomnieć, że inwestor podał, iż na sfinansowanie zamówienia zamierza przeznaczyć kwotę 27,260 mln zł. GDDKiA wyda na te prace niemal dwukrotnie więcej. Jak to możliwe? - Kwota podana w ogłoszeniu postępowania jest kwotą szacunkową opartą na katalogach cen - wyjaśnia portalowi "rynekinfrastruktury.pl" Marek Prusak, rzecznik GDDKiA w Katowicach.

Jak tłumaczy rzecznik, wykonawca w swojej ofercie zapewne ujął w kosztach kwestie związane z pracami usterkowymi, a także ryzyka wynikające z prac zrealizowanych przez poprzedniego wykonawcę.

Mimo że kosztorys inwestorski jest dużo niższy niż oferta wykonawcy, zrealizuje on to zadanie za wskazaną przez siebie sumę. - Nie ma możliwości podpisania umowy bez zabezpieczenia finansowania. Kwota została zabezpieczona - informuje Marek Prusak i dodaje, że wobec braku innych ofert oraz spełnieniu pozostałych warunków przez wykonawcę, wybrano jego ofertę jako najkorzystniejszą.

Tym samym, po miesiącach oczekiwań wiemy, że dokończenie autostrady A1 ze Świerklan do Gorzyczek wraz z mostem w Mszanie, pochłonie dodatkowe 105 mln zł. Warto zaznaczyć, że umowa na wykonanie inwestycji, podpisana z Alpine Bau w październiku 2010 roku, opiewała na kwotę 555 mln zł.

Wzrost kosztów o około 100 mln zł zapowiadał Duszewski w czerwcu, który w swoim liście pisał, że pozostawienie Lecha Witeckiego na stanowisku "będzie kosztowało Skarb Państwa co najmniej 95 mln zł bez gwarancji odbioru mostu i bezpieczeństwa przyszłych jego użytkowników".


4trucks.pl / rynekinfrastruktury.pl


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.