czwartek, 28 maja 2015

System opłat za przejazd autostradami do zmiany

Firma Kapsch będzie operatorem elektronicznego systemu poboru opłat do listopada 2018 roku.

- System elektronicznego poboru opłat działa poprawnie. Warto dołączać do niego koncesjonariuszy, którzy powiedzieli, że są zainteresowani tym rozwiązaniem. Prędzej czy później do jakichś rozmów z naszym udziałem dojdzie - twierdzi Marek Cywiński, dyrektor generalny firmy Kapsch.

Firma Kapsch będzie operatorem elektronicznego systemu poboru opłat do listopada 2018 roku. Do tej pory ponad 25 tys. pojazdów osobowych posiada urządzenie viaAUTO umożliwiające elektroniczne wnoszenie opłat. - To jest rozwiązanie, które przyspiesza i ułatwia przejazd. W przypadku samochodu osobowego nawet pięciokrotnie. Wystarczy podać przykład rekordu, który padł 30 kwietnia na A4, czyli najbardziej obciążonej autostradzie. Przejechało nią wtedy 95 tys. pojazdów. Maksymalna długość kolejki wynosiła 500 m. 27% tego ruchu stanowił ruch elektroniczny. Ponad 7 tys. z tego przypadało na pojazdy osobowe. Co by się działo, gdyby taki ruch był na A1 lub A2? - pyta dyrektor Cywiński.

Podkreśla, że istniejąca technologia się sprawdza, jest bardzo szczelna. W kontekście nakładów poniesionych przez Skarb Państwa w wysokości 1,2 mld zł trzeba by było z niej korzystać. - W tej chwili warto dołączać do tego innych koncesjonariuszy, którzy powiedzieli, że są zainteresowani tym rozwiązaniem. Chcą dołączyć do systemu viaTOLL. Czekamy na to, że prędzej czy później do jakiś rozmów z naszym udziałem dojdzie. Mówimy o Stalexporcie, który wyraża gotowość do finansowania po swojej stronie inwestycji związanych z instalacją urządzeń zgodnych z wymogami GDDKiA. Rozmowy są prowadzone od jesieni, ale bez naszego udziału - twierdzi dyrektor.

Z kolei Andrzej Maciejewski, zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad uważa, że trzeba jak najszybciej wprowadzić te rozwiązania. - Prowadzimy rozmowy ze Stalexportem. Trochę jestem zdziwiony, że jeszcze nie doszło do spotkania spółki z Kapschem, bo o to prosiliśmy, aby poznać warunki techniczne - mówi Andrzej Maciejewski. Jeżeli strony tego procesu, czyli Stalexport, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, ale także Generalna Dyrekcja dojdą do porozumienia, to nie będzie żadnego kłopotu, żeby tę sprawę załatwić.

- Rozmów Kapscha ze Stalexportem było sporo. W pewnym momencie pojawiła się sytuacja, w której bez uzgodnień z właścicielem systemu, dalsze rozmowy nie miały sensu. Dlatego, że mówimy nie o budowie nowego systemu przez koncesjonariusza, tylko o dołączeniu Stalexportu, przynajmniej w przypadku samochodów ciężkich i opcjonalnie samochodów lekkich do systemu viaTOLL. W tym przypadku Stalexport nie wie, w jakiej formie można by to zrobić. Z drugiej strony bez zgody GDDKiA na wykorzystanie poszczególnych elementów tego systemu i ustalenia warunków komercyjnych nie ma możliwości, żeby ten projekt wdrożyć - twierdzi dyrektor Marek Cywiński.


4trucks.pl / rynekinfrastruktury.pl


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.