poniedziałek, 09 grudnia 2013

Szaraki też robią zdjęcia

Przy drogach coraz częściej widuje się fotoradary oznakowane jaskrawym, żółtym kolorem, ale w dalszym ciągu można spotkać także ich szare odpowiedniki.

Wśród kierowców panuje powszechne przekonanie, że szare fotoradary są w zasadzie nieszkodliwe dla ich portfeli, bo w świetle prawa nie mogą już robić zdjęć. To przekonanie ma jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Fotoradary nabierają barw
Przy drogach w dalszym ciągu stoją jeszcze szare fotoradary, które są słabo widoczne po zmorku. Ten stan rzeczy odmieni rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 22 czerwca 2011 r. zmieniające warunki techniczne dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i zasady ich umieszczania na drogach. Zgodnie z nim wszystkie fotoradary stacjonarne mają być koloru żółtego. Rozporządzenie dotyczy nie tylko tych urządzeń, które dopiero zostaną postawione, ale także tych, które już działają przy drogach.

Szare fotoradary nadal w akcji
Kierowcy często są świadomi tego, że wszystkie fotoradary muszą być koloru żółtego, ale zapominają, że obowiązuje okres przejściowy zanim przepisy wejdą w życie. - Nasi użytkownicy pytają często dlaczego system ostrzega ich również o szarych fotoradarach, są bowiem przekonani, że one nie robią już zdjęć i czekają jedynie na demontaż - mówi Agnieszka Kaźmierczak, operator systemu Yanosik - Tymczasem na podstawie zdjęć z takich urządzeń nadal mogą być wystawiane mandaty. - dodaje. GITD ma 36 miesięcy, od momentu wejścia rozporządzenia w życie, na to by usunąć szare fotoradary lub okleić je żółtą, jaskrawą folią. W praktyce więc do końca czerwca 2014 roku szare urządzenia mogą nadal funkcjonować. Jak deklaruje GITD w pierwszej kolejności oznakowaniu podlegać będą te obudowy, które jak wskazała przeprowadzona analiza bezpieczeństwa, znajdują się w miejscach szczególnie niebezpiecznych, gdzie dochodzi do dużej liczby wypadków drogowych spowodowanych nadmierną prędkością pojazdów.

Noga z gazu
Bagatelizowanie szarych fotoradarów może skończyć się nieciekawie dla portfela kierowcy. Kary za przekroczenie prędkości oscylują w granicach od 50 do nawet 500 zł. Co prawda z powodu szarych barw fotoradary są słabo widoczne z daleka, ale i tak kierowcy są o nich uprzedzani. Wszystkie fotoradary stacjonarne muszą być poprzedzone znakiem D-51. Dla tych, którzy wolą otrzymać głosowe przypomnienie o fotoradarze dobrym rozwiązaniem są specjalne aplikacje dla kierowców. - W naszej bazie znajduje się obecnie ponad 1400 masztów fotoradarowych - mówi A. Kaźmierczak, Yanosik.pl - Kierowca otrzymuje głosową informację, gdy znajdzie się w odpowiedniej odległości od fotoradaru. - dodaje.

Co czeka zbyt szybkich?
Co w sytuacji, w której kierowca jechał zbyt szybko? Na adres właściciela pojazdu wysyłane jest pismo, które zawiera informacje o okolicznościach niedostosowania się do ograniczenia prędkości, wysokości mandatu oraz liczbie punktów karnych, a także dane o fotoradarze, który zarejestrował zdarzenie. Do pisma dołączany jest formularz, na którym należy wypełnić jedno z trzech oświadczeń:

1) Jedno wypełniane jest przez osobę, która kierowała pojazdem w danym momencie, przyznaje się do winy i efekcie przyjmuje mandat oraz punkty karne. W formularzu podaje swoje dane osobowe, wysyła go na wskazany adres, a po kilku dniach otrzymuje mandat do zapłacenia.
2) Drugie wypełnia właściciel pojazdu, który nie prowadził auta w momencie popełniania wykroczenia. W formularzu wpisuje on dane osoby, która w owym czasie prowadziła auto lub której powierzył on samochód.
3) Trzecie wypełniane jest przez właściciela pojazdu, jeśli nie wskazuje on osoby, która kierowała pojazdem w chwili popełnienia wykroczenia. Wówczas może przyjąć mandat za niewskazanie jej (w wysokości do 500 zł, ale bez przyznania punktów karnych) albo odmówić jego przyjęcia. Przy czym w tym drugim przypadku sprawa trafi do sądu.

Kierowca nie otrzymuje zdjęcia, ponieważ stanowi ono część materiału dowodowego i GITD nie ma obowiązku wysyłania go. W przypadku, gdy kierowca będzie chciał zobaczyć zdjęcie, musi stawić się osobiście w siedzibie GITD w Warszawie. Jeżeli twarz kierującego nie będzie wyraźna, nie będzie stanowiło to podstaw do uniknięcia kary - istotne jest, by na zdjęciu został uwieczniony czytelny numer rejestracyjny.


4truck.pl / Creandi.pl


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.