piątek, 12 kwietnia 2013

Siódemka zmienia oblicze

Jedna z najdłuższych dróg krajowych ma coraz więcej dwujezdniowych odcinków. Zaprojektowane i wybudowane są według nowoczesnych standardów zwiększają bezpieczeństwo jazdy.

Według strategicznych koncepcji rozwoju Polski z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, centrum gospodarcze kraju miało przesuwać się lekko na zachód, w kierunku Łodzi. Tamtędy miał się przetaczać główny ruch pojazdów z północy na południe kraju i odwrotnie. Taką wizją kierowano się przy kreśleniu - wtedy jeszcze mglistych - projektów budowy autostrad.

Równoległa do A1
Żadnej z nich nie planowano na Warmii i Mazurach, krainy, która kojarzyła się raczej z turystyką, a mniej z transportem samochodowym. Tymczasem obciążenie pojazdami trasy Gdańsk - Warszawa - Kraków sukcesywnie rosło i okazało się, że zwykła droga krajowa nie wystarczy. Do ustalonych wcześniej priorytetów dodano zatem budowę S7 Gdańsk - Rabka , liczącą łącznie około 720 km.

- Siódemka jest trasą równoległą do autostrady A1, ponieważ łączy Wybrzeże z Warszawą i południową granicą kraju, będąc istotnym elementem sieci polskich dróg. Biegnie zachodnim skrajem województwa, ale jest równie ważna dla regionu, bo komunikuje Warmię i Mazury z dużymi miastami i obszarami w granicach całej Polski, a tym samym łączy je z resztą Europą - mówi Mirosław Nicewicz, dyrektor oddziału GDDKiA w Olsztynie.

Jezdnia robi różnicę
Budowana S7 znajduje się w sieci europejskich korytarzy transportowych TEN-T i jest częścią trasy środkowoeuropejskiej E77. Przez teren województwa warmińsko-mazurskiego przebiega 155 km tej trasy, w całości przewidzianej jako dwujezdniowa droga ekspresowa. Obecnie jest ich 80 kilometrów. Im więcej takich odcinków , tym bezpieczniej. Bo nadal najbardziej groźne są drogi z jedną jezdnią, po której auta jadą w przeciwnych kierunkach.

Czym się różni droga ekspresowa od autostrady?
Zarówno jedna, jak i druga posiada wielopoziomowe skrzyżowania bezkolizyjne, więc między węzłami nie ma innej możliwości włączenia się do tego układu. Po obu mogą jeździć tylko pojazdy samochodowe, których strumień toczy się na dużej odległości bez konieczności wstrzymywania ruchu. Zgodnie z definicją autostrada to droga publiczna „wyposażona przynajmniej w dwie trwale rozdzielone jednokierunkowe jezdnie", natomiast droga ekspresowa to droga publiczna "wyposażona w jedną lub dwie jezdnie". Różnice są także w rozmieszczeniu węzłów. Na autostradach odstępy między nimi nie powinny przekraczać 15 km, a w sąsiedztwie dużych miast - 5 km, natomiast na drogach ekspresowych odpowiednio 5 i 3 km. Szerokość pasów ruchu jest podobna - od 3,5 do 3,75 m. Ponadto droga ekspresowa ma mniejszy minimalny pas drogowy niż autostrada - 40 m zamiast 60. I tym właściwie różnią się te dwa rodzaje dróg, nie wspominając o różnym oznakowaniu.

Dwa pasy wyobraźni
Jednak komfort poruszania się pojazdem po ekspresowej siódemce praktycznie nie powinien różnić się od jazdy samochodowej po autostradzie. Przynajmniej w obrębie woj. warmińsko-mazurskiego, gdzie S7 została zaprojektowana jako dwujezdniowa droga ekspresowa z jedenastometrowym pasem rozdziału między jezdniami. Siódemka trzyma tu krajowy standard. Obecnie wszystkie "eski" budowane są z rezerwą pod trzeci pas ruchu. Z przezorności i wyobraźni. Ten szeroki pas pomiędzy jezdniami zaplanowano po to, aby w przyszłości można było - i to od środka - przeprowadzić po trzecim pasie ruchu w jedną i drugą stronę. Biorąc pod uwagę tempo rozwoju motoryzacji w Polsce te dodatkowe pasy mogą być potrzebne szybciej niż wydawało się na początku.


4trucks.pl / Drogi Zaufania


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.