poniedziałek, 28 stycznia 2013

Masz 2 wykroczenia na przestrzeni 2 lat? Utracisz licencję i CKZ.

Podkomisja Infrastruktury zakończyła pracę nad nowelizacją ustawy o transporcie drogowym, ustawy o czasie pracy kierowców oraz niektórych innych ustaw.

Przewoźników czekają bardzo poważne zmiany dostosowujące polskie prawo do wymagań rozporządzenia 1071/2009 WE oraz wymagań dyrektywy 15/2009 WE.

Pokłosiem nowelizacji jest między innymi nowa formuła utraty Zezwolenia (licencji) oraz Certyfikatu Kompetencji Zawodowych. Rząd zaproponował w swoim projekcie nowelizacji, aby firmy transportowe traciły licencję oraz CKZ po stwierdzeniu zaledwie dwóch (2!) naruszeń w ciągu 2 lat (o których mowa w załączniku IV do rozp. 1071/2009 WE).

Zaproponowana przez rząd treść art 7 pkt. 2) określała, że: "wymóg dobrej reputacji" który jest zgodnie z art 6 rozporządzenia 1071/20009 WE konieczny do korzystania licencji i CKZ - traci się jeżeli - cytat: "nałożono na nie (na przedsiębiorstwa - przypis) co najmniej dwukrotnie w okresie dwóch lat sankcjeza naruszenie obowiązujących przepisów krajowych w zakresie określonym w załączniku nr IV do rozporządzenia 1071/2009 WE".

Załącznik nr IV do rozporządzenia 1071/2009 WE określa tzw.: wykaz "najpoważniejszych naruszeń":
1. - Przekroczenie maksymalnych sześcio- lub czternastodniowych okresów prowadzenia pojazdu o co najmniej 25 %.
2. - Przekroczenie, w rozliczeniu dziennym, o co najmniej 50 % maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy lub czasu - odpoczynku trwającego nieprzerwanie przynajmniej 4,5 godziny.
3. - Brak tachografu
4. - brak ogranicznika prędkości
5. - korzystanie z nielegalnego urządzenia, które może zmieniać zapisy w urządzeniach rejestrujących,
6. - Kierowanie pojazdem bez ważnego certyfikatu stwierdzającego zdatność do ruchu drogowego,
7. - z poważnym uszkodzeniem między innymi układu hamulcowego, kierowniczego, kół/opon, zawieszenia lub podwozia,
8. - Transport towarów niebezpiecznych, których transport jest zakazany lub które są przewożone w sposób zakazany lub bez zezwolenia, lub bez oznaczenia ich w pojeździe jako towarów niebezpiecznych, i tym samym zagrożenie stanowienie zagrożenia życia lub środowiska
9. - Przewóz osób lub towarów bez ważnego prawa jazdy
10. - Posługiwanie się przez kierowcę sfałszowaną kartą kierowcy, kartą, której nie jest posiadaczem lub którą otrzymał na podstawie fałszywych oświadczeń lub sfałszowanych dokumentów.
11. - Przewóz towarów przekraczających o 20 % lub więcej maksymalną dopuszczalną masę całkowitą w przypadku pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton oraz przekraczających o 25 % lub więcej - w przypadku pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 12 ton.

- Intencja jest szczytna, ale niewykonalna, ponieważ co najmniej na połowę okoliczności wskazanych w powyższym katalogu przewoźnik nie ma żadnego wpływu a więc dlaczego ma to stanowić podstawę do utraty licencji i CKZ? Jaki wpływ ma przewoźnik na to że kierowca 300 km od bazy założył wyłącznik na tachograf albo że zniszczeniu uległa opona ? - pyta Mariusz Miąsko - prezes Stowarzyszenia "Najlepsza Droga" i Kancelarii Prawnej Viggen s.c.

Co ciekawe, zapis ten oprotestowało wyłącznie Stowarzyszenie Uczestników Rynku Komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego "Najlepsza Droga" z Krakowa.

Prezes Stowarzyszenia URKSiTD "Najlepsza Droga" - pan Mariusz Miąsko, w wystąpieniu podczas podkomisji (z 13 grudnia 2012 roku), zwrócił uwagę, że tego typu zapis dramatycznie skończy się dla większości Polskich firm transportowych (nagranie z przebiegu komisji: http://www.youtube.com/watch?v=bT0xsjlW8ew ). Co bardzo dziwne (potwierdza nagranie) nikt nie poparł tego wystąpienia podczas obrad komisji.
Jednak argumentacja prezesa Mariusza Miąsko ze Stowarzyszenia "Najlepsza Droga" spotkała się z przychylnością strony rządowej oraz posłów uczestniczących w pracach podkomisji i dzięki temu w niewielkim stopniu dokonano doprecyzowania tego bardzo niebezpiecznego zapisu.

- Kancelaria Prawna Viggen w imieniu Stowarzyszenia "najlepsza Droga" przygotowała natychmiast projekt nowelizacji tego bardzo groźnego zapisu i przesłaliśmy do Przewodniczącego Podkomisji Infrastruktury, Pana Stanisława Żmijana, jednak strona rządowa po konsultacjach z niektórymi przedstawicielami strony społecznej przygotowała odmienną i moim zdaniem nadal bardzo niekorzystną dla przewoźników treść przepisu - mówi prezes Mariusz Miąsko.

Faktycznie na posiedzeniu Podkomisji Infrastruktury w dniu 25.01.2013 roku, posłowie utrzymali (przegłosowali) dotychczasowy zapis, iż dobrą reputację traci się za 2 naruszenia w ciągu 2 lat z tym, że dodatkowo przyjęli zmodyfikowany zapis tym razem art 7d ustawy (druk 812), w którym nadal utrzymano zapis o utracie "dobrej reputacji". Modyfikacja polega jedynie na tym, że obecnie licencji i CKZ nie będzie się traciło natychmiast po stwierdzeniu dwóch nieprawidłowości tylko wcześniej BTM lub Starosta, będzie musiał wszcząć postępowanie o utratę dobrej reputacji. Jednak dotychczas także te same organy musiały wszcząć postępowanie o utratę licencji, więc nie ma żadnej radykalnej poptrawy w tym zakresie.

Istotne jest jednak, że organ ustalający czy doszło do utraty "dobrej reputacji" przedsiębiorcy transportowego i posiadacza CKZ, będzie musiał ustalić, czy:
- cofnięcie przewoźnikowi licencji będzie proporcjonalną reakcją za nałożone sankcje,
- czy naruszenia są prawomocne,
- ilość stwierdzonych naruszeń jest "nieznaczna w stosunku do skali prowadzonych operacji transportowych",
- czy istnieje możliwość poprawy sytuacji w przedsiębiorstwie,
- czy istnieje interes społeczny z uwagi na wzrost poziomu bezrobocia w regionie, gminie lub miejscowości, lub utrudniałoby zaspokojenie potrzeb ludności w transporcie osób.

Zaproponowane po interwencji Stowarzyszenia "Najlepsza Droga" zmiany, wydają się być słuszne i logiczne, jednak ekspert prawa transportowego, którego kancelaria zrealizowała tysiące odwołań do ITD na przestrzeni ostatnich 10 lat, nie pozostawia żadnych złudzeń: - Jesteśmy niezmiernie wdzięczni Ministerstwu Transportu i posłom za uwzględnianie mojego krytycznego wniosku i wprowadzenie takiej zmiany ponieważ lepsze to niż poprzednie uregulowania, ale z punktu widzenia prawnika niewiele się zmieniło. Chodzi o to że określenia takie jak "proporcjonalność" czy też "względy społeczne" to piękne frazesy, których w praktyce nie sposób skutecznie powołać w postępowaniu odwoławczym. Ja o tym wiem jako praktyk ponieważ Kancelaria Prawna Viggen wykonała zapewne największą w tym kraju ilość odwołań i wiem które z nich okazały się w praktyce skuteczne” - recenzuje Mariusz Miąsko.

- Odrębną zupełnie kwestią jest to, że ustawodawca unijny w pkt 1 lit a) oraz b), załącznika IV rozporządzenia 1071/2009 WE, popełnił poważny błąd, myląc instytucje prawne z rozporządzenia 1071/2009 WE. Inaczej mówiąc określono, że zakazane jest coś co nie istnieje w porządku prawnym.
Na początku 2012 roku zgłosiłem kwestię błędu w załączniku nr IV do Parlamentu Europejskiego i ten przekazał moją petycję do dalszych prac w Komisji Europejskiej - przyznając mi rację. Dlatego nie rozumiem dlaczego polscy przewoźnicy mogą w myśl nowelizacji tracić licencję za naruszenie nie istniejących norm - dodaje Mariusz Miąsko.

Więcej: http://jazdaprawna.pl


4trucks.pl / Kancelaria Prawna VIGGEN


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.