piątek, 16 września 2011

Legenda... kołem się toczy

conti

Niedawno obchodziliśmy 140. rocznicę powstania firmy Continental. Jednym z pierwszych rynków zagranicznych, gdzie eksportowano ogumienie była Polska.


Continental jest obecny w Polsce już od stu lat i w tym okresie na trwałe związał się z polską motoryzacją. Wprowadzane przez niemieckiego producenta późniejsze rozwiązania, takie jak: opony do samochodów ciężarowych, wykorzystanie kauczuku syntetycznego, czy opracowanie pierwszego samochodowego atlasu Polski, w znacznym stopniu przyczyniły się do upowszechnienia motoryzacji w naszym kraju.

Jednym z pierwszych samochodów w Polsce był Peugeot o mocy silnika ok. 3 koni mechanicznych, który rozwijał maksymalną prędkość 16 km/godz. Podróż z Warszawy do Paryża zajęła jego właścicielowi ponad dwa tygodnie. Wraz z pierwszymi autami na początku XX wieku zaczęły pojawiać się warsztaty serwisowe, a także sklepy z częściami zamiennymi i elementami wyposażenia. W tym okresie również otwarte zostało w Warszawie w 1911 r. pierwsze przedstawicielstwo firmy Continental.

Trochę historii
Z powodu fatalnego stanu dróg ogumienie należało do najczęściej wymienianych elementów wyposażenia pojazdów. Średni dystans, jaki mogła przejechać opona wynosił 4000-5000 km, tymczasem na zachodzie Europy było to dwukrotnie więcej. Idealne do jazdy po polskich drogach okazały się więc opony Continental Cord o mocnej konstrukcji i bieżniku przystosowanym do trudnych warunków drogowych oraz wprowadzone w 1921 r. opony Continental Ballon, które zapewniały wysoki komfort jazdy. Już wówczas kierowcy cenili ich wysoką trwałość i solidność konstrukcji.
Fatalny stan nawierzchni oraz mała zamożność społeczeństwa sprawiały, że w latach dwudziestych po polskich drogach jeździło zaledwie kilka tysięcy samochodów - większość z nich w Warszawie i okolicy. Dodatkowo lata wielkiego kryzysu przyniosły pogorszenie sytuacji na polskim rynku motoryzacji. Zmniejszyła się liczba sprzedawanych i zarejestrowanych aut, a koszt eksploatacji pojazdu przekraczał niekiedy koszt związany z jego zakupem. Między innymi z tego względu już w 1924 roku Continental zwracał uwagę na możliwość ograniczenia zużycia paliwa dzięki obniżonym oporom toczenia opony Cord.
Niewątpliwie ułatwieniem dla polskich kierowców był również wydany około 1926 roku "Atlas Polski Continental dla automobilistów z 1 mapą ogólną i 20 mapami poszczególnymi".
Na kilka lat przed rozpoczęciem II wojny światowej sytuacja na polskim rynku znacznie się poprawiła. W 1935 roku było zarejestrowanych około 34 tys. samochodów, w tym 14 tys. aut osobowych, jednak średnia prędkość podróży samochodem wynosiła ok. 40 km/h. Do kraju sprowadzano również pojazdy z Niemiec, spośród których 80% posiadało ogumienie Continental. W tym okresie szacowano, że opona samochodowa może już przejechać 20-30 tysięcy kilometrów, co oznaczało wielki postęp w stosunku do dystansu sprzed kilku lat. W tym samym czasie poszerzyła się oferta Continental - na rynku pojawiły się pierwsze na świecie produkowane seryjnie opony Gelände Reifen z bieżnikiem terenowym do samochodów osobowych i ciężarowych. W Polsce upowszechniały się nowości technologiczne zastosowane w produktach Continental - syntetyczny kauczuk oraz bieżnik z lamelami. Rozwiązania zapewniały odporność na działanie czynników chemicznych, lepsze właściwości gumy w skrajnych temperaturach oraz lepszą przyczepność na mokrych i zabłoconych nawierzchniach. Mimo widocznego postępu motoryzacyjnego, pod koniec lat 30. zaledwie 7% dróg krajowych posiadało nawierzchnię w pełni umożliwiającą ruch samochodowy.
W latach 50. firma Continental nie posiadała własnego przedstawicielstwa na terenie Polski. W tamtym czasie sprowadzano z Niemiec niewielkie ilości opon, głównie na potrzeby instytucji państwowych wykorzystujących zagraniczne auta. Paradoksalnie w tym okresie łatwiej było kupić samochód dobrej klasy niż komplet nowych opon. Zdarzało się, że z powodu braku ogumienia 20% składów przedsiębiorstw komunikacji miejskiej nie wyjeżdżało w trasy. Opony Continental były dostępne dla obywateli PRL jako wyposażenie fabryczne tzw. "odrzutów z eksportu" albo w sieci detalicznej Pewex. Dopiero zmiany polityczne 1989 r. umożliwiły powrót marki Continental na polski rynek. Najpierw jako produkty importowane przez niezależnych dystrybutorów. Od stycznia 1997, kiedy powstaje oficjalne biuro koncernu - Continental Opony Polska Sp. z o.o., które przez pierwsze dwa lata zajmowało się wyłącznie działalnością przedstawicielską. Od stycznia 1999 roku firma jest importerem opon Continental oraz marek Uniroyal, Barum, Semperit, Mabor, Gislaved, Viking, General Tire.

Continental na świecie
Nikolai_SetzerPlany i strategię rozwoju firmy na dalsze lata przedstawił, goszczący niedawno w Polsce, Nikolai Setzer, członek zarządu spółki Continental AG. Zapowiedział on zwiększanie istniejących mocy produkcyjnych oraz rozbudowę fabryk na rynku europejskim, co pozwoli zwiększyć dostępność nowego ogumienia i zaspokoi szybko rosnący popyt. Firma zamierza również wybudować nową fabrykę w Stanach Zjednoczonych zdolną wyprodukować 4 mln opon rocznie. Ponadto w brazylijskim zakładzie koncernu planowane jest podwojenie ilości wytwarzanego ogumienia z 4,5 mln do 9 mln sztuk. Globalna strategia niemieckiego producenta opon przewiduje także zwiększanie zaangażowania na rynku azjatyckim. Dwoma kluczowymi filarami koncernu na Dalekim Wschodzie są uruchomiony wiosną tego roku zakład w Chinach oraz przejęta fabryka opon Modi Tyres Ltd. w Indiach.
Nikolai Setzer podsumował również dotychczasowe osiągnięcia firmy w Polsce. Krajowy rynek ze swoim potencjałem oraz szybko rosnącym zapotrzebowaniem na nowe ogumienie pozostaje jednym z kluczowych rynków w Europie. Continental ze sprzedażą 2,4 mln opon do samochodów osobowych i dostawczych jest drugim największym dostawcą ogumienia w Polsce i w dalszym ciągu zamierza zwiększać swoje zaangażowanie we wszystkich segmentach rynku. Silna pozycja krajowego oddziału Continental umożliwia także skuteczną koordynację działań na wschodzie Europy i zwiększanie zaangażowania firmy w krajach nadbałtyckich i na Ukrainie.
Szeroko zakrojone plany inwestycyjne są możliwe do realizacji dzięki dobrym wynikom finansowym koncernu. W ubiegłym roku firma osiągnęła 104 mld PLN (26 mld EUR) przychodu, z czego ponad 27% stanowiła sprzedaż opon. Równie istotną pozycję w strukturze przychodów firmy stanowią produkty z segmentów: wyposażenie wnętrza samochodu (Interior 21%), podwozie i bezpieczeństwo (Chassis & Safety 22%) oraz układ napędowy (Powertrain 18%). Produkty z kauczuku, inne niż opony oraz z tworzyw sztucznych pochodzące z oferty ContiTech stanowiły 12% sprzedaży. Wzrost sprzedaży w Europie w pierwszej połowie 2011 r. nie był już tak spektakularny jak w Polsce, ale dostawcy opon ciężarowych na rynek europejski z pewnością zaliczą ten okres do udanych. Najlepsze dla producentów ogumienia okazały się pierwsze dwa miesiące roku, w których wzrost sprzedaży osiągał dwucyfrowe wartości. W drugim kwartale dynamika sprzedawanego ogumienia osłabła. W czerwcu 2011 r. dostarczono o 2 proc. opon ciężarowych więcej niż przed rokiem, a w lipcu liczba sprzedanych opon ciężarowych była mniejsza niż rok wcześniej. Od stycznia do lipca 2011 r. producenci opon dostarczyli na europejski rynek 7 mln sztuk opon. Rok wcześniej sprzedaż za ten sam okres była mniejsza o 11 proc. i wyniosła 6,2 mln sztuk.

Polska ważnym rynkiem
W pierwszych siedmiu miesiącach 2011 r. sprzedano w Polsce blisko pół miliona opon ciężarowych. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, jest to wzrost o 20 proc. Continental prognozuje, że do końca roku sprzedaż osiągnie rekordowy poziom 900 tys. sztuk opon.
Stan polskich dróg oraz wydłużony okres eksploatacji dodatkowo przyspiesza zużycie opon, co może prowadzić do awarii i unieruchomienia pojazdu. Z badań ADAC TrucService wynika, że awaria ogumienia jest drugą najczęstszą przyczyną unieruchomienia ciężarówki, a pierwszą w przypadku naczepy. Dla przewoźnika oznacza to nieplanowane opóźnienia dostaw oraz wymierne straty finansowe. Bez niezawodnego ogumienia nie uda się spełnić trzech  podstawowych założeń w transporcie - na miejsce, na czas, na pewno. Między innymi z tego względu polscy przewoźnicy, którzy podczas kryzysu wstrzymywali zakupy nowego ogumienia, w tym roku wykorzystali dobrą koniunkturę i zdecydowali się na wymianę zużytych opon. Od stycznia do lipca 2011 r. producenci ogumienia sprzedali w Polsce łącznie 480 tys. opon ciężarowych, co w porównaniu z pierwszymi siedmioma miesiącami ubiegłego roku (400 tys.) stanowi ponad 20 proc. wzrost. Największą dynamikę wzrostu sprzedawanego ogumienia zanotowano w pierwszych czterech miesiącach tego roku.
Grzegoz_Jeziak
- Mimo ostatnich zawirowań w światowej gospodarce, prognozy rynkowe przewidują dynamiczny wzrost sprzedaży ogumienia do końca roku. Branża transportowa, która dość mocno odczuła poprzednie spowolnienie gospodarcze, teraz odbudowuje swój potencjał oraz inwestuje w poprawę stanu technicznego pojazdów, w tym ogumienia. Opony w samochodach ciężarowych są obok hamulców jednym z najbardziej newralgicznych elementów pojazdów, które decydują o bezpieczeństwie kierowcy oraz pozostałych uczestników ruchu - komentuje Grzegorz Jeziak, kierownik Działu Opon Ciężarowych Continental Opony Polska.

Rekordowy okazał się kwiecień, w którym producenci opon sprzedali ponad 65 proc. (30 tys.) swoich produktów więcej, niż w kwietniu 2010r.  Przez kolejne dwa miesiące dynamika wzrostu utrzymywała się na poziomie ok. 15 proc. Lipiec, który w Europie przyniósł spadek liczby sprzedanych opon, dla producentów obecnych na polskim rynku zakończył się wzrostem obrotów. W porównaniu do lipca 2010 r., sprzedano o 6 proc. opon ciężarowych więcej - w sumie 68 tys. sztuk.


(MB)
materiały: Continental Opony Polska



Legenda kołem się toczy...
Niedawno obchodziliśmy 140. rocznicę powstania firmy Continental. Jednym z pierwszych rynków zagranicznych, gdzie eksportowano ogumienie była Polska.
Continental jest obecny w Polsce już od stu lat i w tym okresie na trwałe związał się z polską motoryzacją. Wprowadzane przez niemieckiego producenta

późniejsze rozwiązania, takie jak: opony do samochodów ciężarowych, wykorzystanie kauczuku syntetycznego, czy opracowanie pierwszego samochodowego

atlasu Polski, w znacznym stopniu przyczyniły się do upowszechnienia motoryzacji w naszym kraju.

Jednym z pierwszych samochodów w Polsce był Peugeot o mocy silnika ok. 3 koni mechanicznych, który rozwijał maksymalną prędkość 16 km/godz. Podróż z

Warszawy do Paryża zajęła jego właścicielowi ponad dwa tygodnie. Wraz z pierwszymi autami na początku XX wieku zaczęły pojawiać się warsztaty

serwisowe, a także sklepy z częściami zamiennymi i elementami wyposażenia. W tym okresie również otwarte zostało w Warszawie w 1911 r. pierwsze

przedstawicielstwo firmy Continental.

Trochę historii
Z powodu fatalnego stanu dróg ogumienie należało do najczęściej wymienianych elementów wyposażenia pojazdów. Średni dystans, jaki mogła przejechać

opona wynosił 4000-5000 km, tymczasem na zachodzie Europy było to dwukrotnie więcej. Idealne do jazdy po polskich drogach okazały się więc opony

Continental Cord o mocnej konstrukcji i bieżniku przystosowanym do trudnych warunków drogowych oraz wprowadzone w 1921 r. opony Continental Ballon,

które zapewniały wysoki komfort jazdy. Już wówczas kierowcy cenili ich wysoką trwałość i solidność konstrukcji.
Fatalny stan nawierzchni oraz mała zamożność społeczeństwa sprawiały, że w latach dwudziestych po polskich drogach jeździło zaledwie kilka tysięcy

samochodów - większość z nich w Warszawie i okolicy. Dodatkowo lata wielkiego kryzysu przyniosły pogorszenie sytuacji na polskim rynku motoryzacji.

Zmniejszyła się liczba sprzedawanych i zarejestrowanych aut, a koszt eksploatacji pojazdu przekraczał niekiedy koszt związany z jego zakupem. Między

innymi z tego względu już w 1924 roku Continental zwracał uwagę na możliwość ograniczenia zużycia paliwa dzięki obniżonym oporom toczenia opony Cord.

Niewątpliwie ułatwieniem dla polskich kierowców był również wydany około 1926 roku "Atlas Polski Continental dla automobilistów z 1 mapą ogólną i 20

mapami poszczególnymi".
Na kilka lat przed rozpoczęciem II wojny światowej sytuacja na polskim rynku znacznie się poprawiła. W 1935 roku było zarejestrowanych około 34 tys.

samochodów, w tym 14 tys. aut osobowych, jednak średnia prędkość podróży samochodem wynosiła ok. 40 km/h. Do kraju sprowadzano również pojazdy z

Niemiec, spośród których 80% posiadało ogumienie Continental. W tym okresie szacowano, że opona samochodowa może już przejechać 20-30 tysięcy

kilometrów, co oznaczało wielki postęp w stosunku do dystansu sprzed kilku lat. W tym samym czasie poszerzyła się oferta Continental – na rynku

pojawiły się pierwsze na świecie produkowane seryjnie opony Gelände Reifen z bieżnikiem terenowym do samochodów osobowych i ciężarowych. W Polsce

upowszechniały się nowości technologiczne zastosowane w produktach Continental - syntetyczny kauczuk oraz bieżnik z lamelami. Rozwiązania zapewniały

odporność na działanie czynników chemicznych, lepsze właściwości gumy w skrajnych temperaturach oraz lepszą przyczepność na mokrych i zabłoconych

nawierzchniach. Mimo widocznego postępu motoryzacyjnego, pod koniec lat 30. zaledwie 7% dróg krajowych posiadało nawierzchnię w pełni umożliwiającą

ruch samochodowy.
W latach 50. firma Continental nie posiadała własnego przedstawicielstwa na terenie Polski. W tamtym czasie sprowadzano z Niemiec niewielkie ilości

opon, głównie na potrzeby instytucji państwowych wykorzystujących zagraniczne auta. Paradoksalnie w tym okresie łatwiej było kupić samochód dobrej

klasy niż komplet nowych opon. Zdarzało się, że z powodu braku ogumienia 20% składów przedsiębiorstw komunikacji miejskiej nie wyjeżdżało w trasy.
Opony Continental były dostępne dla obywateli PRL jako wyposażenie fabryczne tzw. "odrzutów z eksportu" albo w sieci detalicznej Pewex. Dopiero zmiany

polityczne 1989 r. umożliwiły powrót marki Continental na polski rynek. Najpierw jako produkty importowane przez niezależnych dystrybutorów. Od

stycznia 1997, kiedy powstaje oficjalne biuro koncernu - Continental Opony Polska Sp. z o.o., które przez pierwsze dwa lata zajmowało się wyłącznie

działalnością przedstawicielską. Od stycznia 1999 roku firma jest importerem opon Continental oraz marek Uniroyal, Barum, Semperit, Mabor, Gislaved,

Viking, General Tire.

Continental na świecie
Plany i strategię rozwoju firmy na dalsze lata przedstawił, goszczący niedawno w Polsce, Nikolai Setzer, członek zarządu spółki Continental AG.

Zapowiedział on zwiększanie istniejących mocy produkcyjnych oraz rozbudowę fabryk na rynku europejskim, co pozwoli zwiększyć dostępność nowego

ogumienia i zaspokoi szybko rosnący popyt. Firma zamierza również wybudować nową fabrykę w Stanach Zjednoczonych zdolną wyprodukować 4 mln opon

rocznie. Ponadto w brazylijskim zakładzie koncernu planowane jest podwojenie ilości wytwarzanego ogumienia z 4,5 mln do 9 mln sztuk. Globalna

strategia niemieckiego producenta opon przewiduje także zwiększanie zaangażowania na rynku azjatyckim. Dwoma kluczowymi filarami koncernu na Dalekim

Wschodzie są uruchomiony wiosną tego roku zakład w Chinach oraz przejęta fabryka opon Modi Tyres Ltd. w Indiach.
Nikolai Setzer podsumował również dotychczasowe osiągnięcia firmy w Polsce. Krajowy rynek ze swoim potencjałem oraz szybko rosnącym zapotrzebowaniem

na nowe ogumienie pozostaje jednym z kluczowych rynków w Europie. Continental ze sprzedażą 2,4 mln opon do samochodów osobowych i dostawczych jest

drugim największym dostawcą ogumienia w Polsce i w dalszym ciągu zamierza zwiększać swoje zaangażowanie we wszystkich segmentach rynku. Silna pozycja

krajowego oddziału Continental umożliwia także skuteczną koordynację działań na wschodzie Europy i zwiększanie zaangażowania firmy w krajach

nadbałtyckich i na Ukrainie.
Szeroko zakrojone plany inwestycyjne są możliwe do realizacji dzięki dobrym wynikom finansowym koncernu. W ubiegłym roku firma osiągnęła 104 mld PLN

(26 mld EUR) przychodu, z czego ponad 27% stanowiła sprzedaż opon. Równie istotną pozycję w strukturze przychodów firmy stanowią produkty z segmentów:

wyposażenie wnętrza samochodu (Interior 21%), podwozie i bezpieczeństwo (Chassis & Safety 22%) oraz układ napędowy (Powertrain 18%). Produkty z

kauczuku, inne niż opony oraz z tworzyw sztucznych pochodzące z oferty ContiTech stanowiły 12% sprzedaży.
Wzrost sprzedaży w Europie w pierwszej połowie 2011 r. nie był już tak spektakularny jak w Polsce, ale dostawcy opon ciężarowych na rynek europejski z

pewnością zaliczą ten okres do udanych. Najlepsze dla producentów ogumienia okazały się pierwsze dwa miesiące roku, w których wzrost sprzedaży osiągał

dwucyfrowe wartości. W drugim kwartale dynamika sprzedawanego ogumienia osłabła. W czerwcu 2011 r. dostarczono o 2 proc. opon ciężarowych więcej niż

przed rokiem, a w lipcu liczba sprzedanych opon ciężarowych była mniejsza niż rok wcześniej. Od stycznia do lipca 2011 r. producenci opon dostarczyli

na europejski rynek 7 mln sztuk opon. Rok wcześniej sprzedaż za ten sam okres była mniejsza o 11 proc. i wyniosła 6,2 mln sztuk.

Polska nadal ważnym rynkiem
pierwszych siedmiu miesiącach 2011 r. sprzedano w Polsce blisko pół miliona opon ciężarowych. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, jest

to wzrost o 20 proc. Continental prognozuje, że do końca roku sprzedaż osiągnie rekordowy poziom 900 tys. sztuk opon.
Stan polskich dróg oraz wydłużony okres eksploatacji dodatkowo przyspiesza zużycie opon, co może prowadzić do awarii i unieruchomienia pojazdu. Z

badań ADAC TrucService wynika, że awaria ogumienia jest drugą najczęstszą przyczyną unieruchomienia ciężarówki, a pierwszą w przypadku naczepy. Dla

przewoźnika oznacza to nieplanowane opóźnienia dostaw oraz wymierne straty finansowe. Bez niezawodnego ogumienia nie uda się spełnić trzech  

podstawowych założeń w transporcie - na miejsce, na czas, na pewno. Między innymi z tego względu polscy przewoźnicy, którzy podczas kryzysu

wstrzymywali zakupy nowego ogumienia, w tym roku wykorzystali dobrą koniunkturę i zdecydowali się na wymianę zużytych opon. Od stycznia do lipca 2011

r. producenci ogumienia sprzedali w Polsce łącznie 480 tys. opon ciężarowych, co w porównaniu z pierwszymi siedmioma miesiącami ubiegłego roku (400

tys.) stanowi ponad 20 proc. wzrost. Największą dynamikę wzrostu sprzedawanego ogumienia zanotowano w pierwszych czterech miesiącach tego roku.

- Mimo ostatnich zawirowań w światowej gospodarce, prognozy rynkowe przewidują dynamiczny wzrost sprzedaży ogumienia do końca roku. Branża

transportowa, która dość mocno odczuła poprzednie spowolnienie gospodarcze, teraz odbudowuje swój potencjał oraz inwestuje w poprawę stanu

technicznego pojazdów, w tym ogumienia. Opony w samochodach ciężarowych są obok hamulców jednym z najbardziej newralgicznych elementów pojazdów, które

decydują o bezpieczeństwie kierowcy oraz pozostałych uczestników ruchu - komentuje Grzegorz Jeziak, kierownik Działu Opon Ciężarowych Continental

Opony Polska.

Rekordowy okazał się kwiecień, w którym producenci opon sprzedali ponad 65 proc. (30 tys.) swoich produktów więcej, niż w kwietniu 2010r.  Przez

kolejne dwa miesiące dynamika wzrostu utrzymywała się na poziomie ok. 15 proc. Lipiec, który w Europie przyniósł spadek liczby sprzedanych opon, dla

producentów obecnych na polskim rynku zakończył się wzrostem obrotów. W porównaniu do lipca 2010 r., sprzedano o 6 proc. opon ciężarowych więcej - w

sumie 68 tys. sztuk.


(MB)
4Trucks.pl
materiały: Continental Opony Polska




UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.