niedziela, 11 września 2011

MAN TGX EfficientLine – wszystko w jednym

MAN-TGX-Efficient-line

Wiele osób zapewne zadaje sobie pytanie, jak osiągnąć najniższe spalanie samochodu i gdzie kończy się granica możliwości konstruktorów w projektowaniu najoszczędniejszych pojazdów.

Okazuje się, że wystarczy połączyć ze sobą kilka oczywistych czynników, aby dojść do zaskakujących wniosków. Tą drogą poszedł koncern z Monachium wypuszczając, pod koniec ubiegłego roku na rynek, serię TGX EfficientLine.

Wnioski wypływające z choćby nawet pobieżnego przeanalizowania specyfikacji superoszczędnego TGX 18.440, są banalnie proste. Wystarczy optymalnie dobrać jednostkę napędową i przełożenia, zrezygnować z kilku mało aerodynamicznych detali i... mamy już połowę sukcesu. Drugą połowę stanowią szczegóły, które jak wiadomo często w decydują o powodzeniu przedsięwzięcia.
Co zatem kryje się pod szyldem EfficientLine? Z pewnością nazwy tej nie otrzyma żaden V8 z supermocnym silnikiem 680 KM. Na pewno najoszczędniejsze nie będą też ciężarówki pozbawione nowej zautomatyzowanej skrzyni biegów TopMatic. Nazwy tej również nie dostaną pojazdy w większej kabinie niż XLX...

Zminimalizować koszty
Zgodnie z wyliczeniem ekonomistów koszt paliwa jest najważniejszym czynnikiem stanowiącym o cenie użytkowania pojazdu. Stanowi ona około 30% i jest bezwzględnie na pierwszym miejscu przed kosztami siły roboczej, cenami myta, oraz zakupem bądź leasingiem samochodu. Na dalszych miejscach znajdują się: naprawy i koszt ogumienia (ok. 5%), podatki i ubezpieczenie (4,7%), AdBlue (0,4%), inne koszty stałe (4,6%). Jak widać z powyższego zestawienia, gdy szukamy oszczędności w firmie, sprawa paliwa musi być priorytetem.
Na zużycie paliwa składa się kilka czynników: optymalnie dobrany rodzaj pojazdu do charakterystyki przewozów, codzienna obsługa taboru, dbanie o należyty stan techniczny, odpowiedni stan ogumienia, naciąg plandeki oraz prawidłowe ustawienie spoilerów. Ważnym czynnikiem są również umiejętności kierowcy. Obecnie, przy tak dużym zaawansowaniu technicznym samochodów, ważne jest aby w pełni wykorzystać ich możliwości. Temu celowi służą doskonalenia  techniki jazdy MAN ProfiDrive. Szkoła MAN ProfiDrive dostosowała obecnie swoje kursy do nowych potrzeb i oferuje 10 modułów kształcenia kierowców w zależności od profilu wykonywanego transportu.

Szukamy oszczędności

MAN-TGX-efficientline_3Prawidłowa konfiguracja pojazdu ma duży wpływ na zużycie paliwa. Oszczędności najbardziej widać w transportach długodystansowych. Tam pojazdy pokonują rocznie kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy kilometrów  i każde zaoszczędzone 2-3 litry paliwa pozostawiają niebagatelne pieniądze w kieszeni przedsiębiorcy. Na przykładzie nowej wersji MAN TGX EfficientLine prześledźmy, co ma wpływ na obniżenie spalania.
Redukcja oporów powietrza: brak osłony przeciw słonecznej montowanej nad przednią szybą, listwy halogenów dachowych czy trąb sygnałowych skutecznie eliminuje opory powietrza. Rezygnacja z tych elementów może wydatnie wpłynąć na obniżenie zużycia paliwa. Jak pokazały testy Efficient Tour prowadzone w upalnej Hiszpanii i Portugalii, posługując się samą roletą możemy skutecznie ograniczyć wpadanie promieni słonecznych do wnętrza pojazdu zmniejszając przy tym, o kilka dziesiątych procenta, współczynnik Cw * A  (w Polsce znany jako Cx * A; A oznacza powierzchnię czołową auta). W tym miejscu warto też wspomnieć o ograniczniku prędkości. W normalnych ciężarówkach odcięcie paliwa następuje przy prędkości ok. 89 km/h. W EfficientLine ogranicznik ten zadziała na poziomie 85 km/h, dlaczego? Wraz ze wzrostem prędkości proporcjonalnie rośnie też opór powietrza powodujący konieczność coraz to mocniejszego wciskania pedału gazu. Na przykład: jadąc z prędkością 89 km/h w czasie 9,5 godz., w stosunku do prędkości 85 km/h, zyskamy tylko 39 kilometrów, spalając aż 19 l paliwa więcej.
Zoptymalizowany opór toczenia: na ten parametr składają się opory wynikające z toczenia się samych kół oraz waga pojazdu. System Tire Pressure Monitoring montowany seryjnie w TGX pozwala na szybką kontrolę prawidłowego ciśnienia powietrza w ogumieniu. Jak wiadomo zbyt niskie ciśnienie powoduje nie tylko wzrost oporów toczenia, ale także przedwczesne zużycie opon. Testy pokazały, że obniżenie ciśnienia o 2 bary zwiększyło zużycie paliwa o 0,2%. Warto też zaznaczyć, że wersja EfficientLine otrzymała odchudzoną o 80 kg przednią oś. Dało to obniżenie masy własnej ciągnika, ale także o 80 kg zwiększyło ładowność zestawu.
Odbiorniki pomocnicze: urządzenia wspomagające pracę ciężarówki pobierają energię zmniejszając sprawność silnika. Mowa tu o na przykład o kompresorze zasilającym układ hamulcowy. Urządzenie zastosowane w EfficientLine to układ APM uruchamiający sprężarkę powietrza tylko w przypadku konieczności uzupełnienia ciśnienia w zbiornikach. Na długiej trasie rzadko używa się hamulca, w związku z tym, czas pracy kompresora można zmniejszyć do ok. 90%.
Drugim urządzeniem znacznie obciążającym jednostkę napędową jest alternator. Nowe urządzenie jest wydajniejsze o 4% i ma mniejsze opory wewnętrzne. Zastosowanie świateł do jazdy dziennej pozwoliło obniżyć zapotrzebowanie na energię z 300 do 42 W.
Układ napędowy: TGX EfficientLine oferowany jest z 440- lub 480-konnym silnikiem. Inżynierowie z Monachium ocenili, że jednostki o takich mocach są najodpowiedniejsze w transporcie długodystansowym. Trudno się tu nie zgodzić, gdyż test Efficient Tour udowodnił, że nawet w górzystych terenach Hiszpanii 440-tka bez trudu radzi sobie z mocno urozmaiconym terenem. Oczywiście należy pamiętać, że jest to kompromis pomiędzy niskim zużyciem paliwa a dużym zapasem mocy.
MAN-TGX_4Dla ekonomicznej jazdy optymalnym rozwiązaniem jest zastosowanie lekkiej zautomatyzowanej skrzyni biegów. TipMatic z nowym sterownikiem precyzyjnie i niezwykle szybko wybierającym przełożenia. Zautomatyzowana 12-biegowa skrzynia zestrojona z 440 lub 480-konnym silnikiem została pozbawiona nadbiegu (overdrive). Długo zastanawialiśmy się, czy ostatni 12 bieg o przełożeniu bezpośrednim obniży zużycie paliwa. Okazuje się, że tak zestopniowana skrzynia pozwala na pokonywanie dłuższych dystansów na najwyższym przełożeniu.
Nowy sterownik TipMatica jest tak zaprogramowany, aby pojazd zużył jak najmniejszą ilość paliwa. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy silnik ciężarówki pracuje w zakresie najwyższego momentu obrotowego. W MAN-ie TGX najwyższy moment obrotowy zaczyna się już od 1000 obr./min.
W połączeniu z układem napędowym pracuje zwalniacz zwany intarderem. Nowy cichszy intarder ma teraz o 25% mniejsze tarcie i oszczędza ok. 0,15% paliwa.


Efficient w praktyce
Wszystkie przedstawione rozwiązania teoretycznie powinny mieć wpływ na obniżenie zużycia paliwa. Producent deklaruje, że oszczędności te wynoszą od 2-3l/100 km w stosunku do zwykłej wersji TGX. Program Efficcient Tour pozwolił na sprawdzenie tych zapewnień. Specjalnie przygotowanymi w pełni obciążonymi pojazdami przejechaliśmy ok. 700 kilometrów. Trasę podzielono na odcinki przebiegające drogami lokalnymi oraz autostradami. Wybrano teren o zróżnicowanym ukształtowaniu tak, aby móc w pełni przetestować działanie wybranej jednostki napędowej, TipMatica, intardera oraz innych elementów stanowiących wyposażenie EfficientLine. Oprócz komputerów pokładowych, każde auto miało zamontowany indywidualny system precyzyjnie rejestrujący parametry pracy pojazdu oraz zużycie paliwa.
MAN-TGX-wnetrzeTesty dziennikarzy, oprócz sprawdzenia walorów jazdy nowymi ciężarówkami, szybko nabrały cech rywalizacji. Każdy oczywiście wybrał inną strategię jazdy, o których rozmawialiśmy podczas postojów. Wnioski, jakie nasunęły się w trakcie rozmów potwierdzały tezy wykładane przez instruktorów ProfiDrive. Najlepszy system nie zastąpi myślenia kierowcy. Ważne jest przewidywanie, jak najrzadsze zatrzymywanie zestawu, wykorzystanie intardera oraz zielonego pola w zakresie maksymalnego momentu obrotowego silnika. Co do tych szczegółów nie było wątpliwości. Dyskusyjną jednak pozostawała kwestia jazdy z ciągłym wykorzystaniem systemu automatycznej zmiany biegów oraz tempomatu. Technika prowadzenia zestawu to jednak temat do dyskusji z instruktorami doskonalenia techniki jazdy ProfiDrive, my natomiast podsumujmy to co najistotniejsze w nowym EfficientLine: redukcja oporów powietrza -1,34 l/100 km; zmniejszony opór toczenia -0,40 l/100 km; niższy ciężar własny ciągnika -0,10 l/100 km; mniejsze zapotrzebowanie na dodatkową moc -0,76 l/100 km; szkolenie kierowców ProfiDrive -0,4 l/100 km. Razem 3l/100 km oszczędności, które każdorazowo zostają w kieszeni przedsiębiorcy.


Michał Bąk

TGX-film

Efficient Tour 2011 - zobacz film








TGX EfficientLine – wszystko w jednym

 

Wiele osób zapewne zadaje sobie pytanie, jak osiągnąć najniższe spalanie samochodu i gdzie kończy się granica możliwości konstruktorów w projektowaniu najoszczędniejszych pojazdów. Okazuje się, że wystarczy połączyć ze sobą kilka oczywistych czynników, aby dojść do zaskakujących wniosków. Tą drogą poszedł koncern z Monachium wypuszczając, pod koniec ubiegłego roku na rynek, serię TGX EfficientLine.

 

Wnioski wypływające z choćby nawet pobieżnego przeanalizowania specyfikacji superoszczędnego TGX 18.440, są banalnie proste. Wystarczy optymalnie dobrać jednostkę napędową i przełożenia, zrezygnować z kilku mało aerodynamicznych detali i... mamy już połowę sukcesu. Drugą połowę stanowią szczegóły, które jak wiadomo często w decydują o powodzeniu przedsięwzięcia.

Co zatem kryje się pod szyldem EfficientLine? Z pewnością nazwy tej nie otrzyma żaden V8 z supermocnym silnikiem 680 KM. Na pewno najoszczędniejsze nie będą też ciężarówki pozbawione nowej zautomatyzowanej skrzyni biegów TopMatic. Nazwy tej również nie dostaną pojazdy w większej kabinie niż XLX...

 

Zminimalizować koszty

Zgodnie z wyliczeniem ekonomistów koszt paliwa jest najważniejszym czynnikiem stanowiącym o cenie użytkowania pojazdu. Stanowi ona około 30% i jest bezwzględnie na pierwszym miejscu przed kosztami siły roboczej, cenami myta, oraz zakupem bądź leasingiem samochodu. Na dalszych miejscach znajdują się: naprawy i koszt ogumienia (ok. 5%), podatki i ubezpieczenie (4,7%), AdBlue (0,4%), inne koszty stałe (4,6%). Jak widać z powyższego zestawienia, gdy szukamy oszczędności w firmie, sprawa paliwa musi być priorytetem.

Na zużycie paliwa składa się kilka czynników: optymalnie dobrany rodzaj pojazdu do charakterystyki przewozów, codzienna obsługa taboru, dbanie o należyty stan techniczny, odpowiedni stan ogumienia, naciąg plandeki oraz prawidłowe ustawienie spoilerów. Ważnym czynnikiem są również umiejętności kierowcy. Obecnie, przy tak dużym zaawansowaniu technicznym samochodów, ważne jest aby w pełni wykorzystać ich możliwości. Temu celowi służą doskonalenia techniki jazdy MAN ProfiDrive. Szkoła MAN ProfiDrive dostosowała obecnie swoje kursy do nowych potrzeb i oferuje 10 modułów kształcenia kierowców w zależności od profilu wykonywanego transportu.

 

Szukamy oszczędności

Prawidłowa konfiguracja pojazdu ma duży wpływ na zużycie paliwa. Oszczędności najbardziej widać w transportach długodystansowych. Tam pojazdy pokonują rocznie kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy kilometrów i każde zaoszczędzone 2-3 litry paliwa pozostawiają niebagatelne pieniądze w kieszeni przedsiębiorcy. Na przykładzie nowej wersji MAN TGX EfficientLine prześledźmy, co ma wpływ na obniżenie spalania.

Redukcja oporów powietrza: brak osłony przeciw słonecznej montowanej nad przednią szybą, listwy halogenów dachowych czy trąb sygnałowych skutecznie eliminuje opory powietrza. Rezygnacja z tych elementów może wydatnie wpłynąć na obniżenie zużycia paliwa. Jak pokazały testy Efficient Tour prowadzone w upalnej Hiszpanii i Portugalii, posługując się samą roletą możemy skutecznie ograniczyć wpadanie promieni słonecznych do wnętrza pojazdu zmniejszając przy tym, o kilka dziesiątych procenta, współczynnik Cw * A (w Polsce znany jako Cx * A; A oznacza powierzchnię czołową auta). W tym miejscu warto też wspomnieć o ograniczniku prędkości. W normalnych ciężarówkach odcięcie paliwa następuje przy prędkości ok. 89 km/h. W EfficientLine ogranicznik ten zadziała na poziomie 85 km/h, dlaczego? Wraz ze wzrostem prędkości proporcjonalnie rośnie też opór powietrza powodujący konieczność coraz to mocniejszego wciskania pedału gazu. Na przykład: jadąc z prędkością 89 km/h w czasie 9,5 godz., w stosunku do prędkości 85 km/h, zyskamy tylko 39 kilometrów, spalając aż 19 l paliwa więcej.

Zoptymalizowany opór toczenia: na ten parametr składają się opory wynikające z toczenia się samych kół oraz waga pojazdu. System Tire Pressure Monitoring montowany seryjnie w TGX pozwala na szybką kontrolę prawidłowego ciśnienia powietrza w ogumieniu. Jak wiadomo zbyt niskie ciśnienie powoduje nie tylko wzrost oporów toczenia, ale także przedwczesne zużycie opon. Testy pokazały, że obniżenie ciśnienia o 2 bary zwiększyło zużycie paliwa o 0,2%. Warto też zaznaczyć, że wersja EfficientLine otrzymała odchudzoną o 80 kg przednią oś. Dało to obniżenie masy własnej ciągnika, ale także o 80 kg zwiększyło ładowność zestawu.

Odbiorniki pomocnicze: urządzenia wspomagające pracę ciężarówki pobierają energię zmniejszając sprawność silnika. Mowa tu o na przykład o kompresorze zasilającym układ hamulcowy. Urządzenie zastosowane w EfficientLine to układ APM uruchamiający sprężarkę powietrza tylko w przypadku konieczności uzupełnienia ciśnienia w zbiornikach. Na długiej trasie rzadko używa się hamulca, w związku z tym, czas pracy kompresora można zmniejszyć do ok. 90%.

Drugim urządzeniem znacznie obciążającym jednostkę napędową jest alternator. Nowe urządzenie jest wydajniejsze o 4% i ma mniejsze opory wewnętrzne. Zastosowanie świateł do jazdy dziennej pozwoliło obniżyć zapotrzebowanie na energię z 300 do 42 W.

Układ napędowy: TGX EfficientLine oferowany jest z 440- lub 480-konnym silnikiem. Inżynierowie z Monachium ocenili, że jednostki o takich mocach są najodpowiedniejsze w transporcie długodystansowym. Trudno się tu nie zgodzić, gdyż test Efficient Tour udowodnił, że nawet w górzystych terenach Hiszpanii 440-tka bez trudu radzi sobie z mocno urozmaiconym terenem. Oczywiście należy pamiętać, że jest to kompromis pomiędzy niskim zużyciem paliwa a dużym zapasem mocy.

Dla ekonomicznej jazdy optymalnym rozwiązaniem jest zastosowanie lekkiej zautomatyzowanej skrzyni biegów. TipMatic z nowym sterownikiem precyzyjnie i niezwykle szybko wybierającym przełożenia. Zautomatyzowana 12-biegowa skrzynia zestrojona z 440 lub 480-konnym silnikiem została pozbawiona nadbiegu (overdrive). Długo zastanawialiśmy się, czy ostatni 12 bieg o przełożeniu bezpośrednim obniży zużycie paliwa. Okazuje się, że tak zestopniowana skrzynia pozwala na pokonywanie dłuższych dystansów na najwyższym przełożeniu.

Nowy sterownik TipMatica jest tak zaprogramowany, aby pojazd zużył jak najmniejszą ilość paliwa. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy silnik ciężarówki pracuje w zakresie najwyższego momentu obrotowego. W MAN-ie TGX najwyższy moment obrotowy zaczyna się już od 1000 obr./min.

W połączeniu z układem napędowym pracuje zwalniacz zwany intarderem. Nowy cichszy intarder ma teraz o 25% mniejsze tarcie i oszczędza ok. 0,15% paliwa.

 

Efficient w praktyce

Wszystkie przedstawione rozwiązania teoretycznie powinny mieć wpływ na obniżenie zużycia paliwa. Producent deklaruje, że oszczędności te wynoszą od 2-3l/100 km w stosunku do zwykłej wersji TGX. Program Efficcient Tour pozwolił na sprawdzenie tych zapewnień. Specjalnie przygotowanymi w pełni obciążonymi pojazdami przejechaliśmy ok. 700 kilometrów. Trasę podzielono na odcinki przebiegające drogami lokalnymi oraz autostradami. Wybrano teren o zróżnicowanym ukształtowaniu tak, aby móc w pełni przetestować działanie wybranej jednostki napędowej, TipMatica, intardera oraz innych elementów stanowiących wyposażenie EfficientLine. Oprócz komputerów pokładowych, każde auto miało zamontowany indywidualny system precyzyjnie rejestrujący parametry pracy pojazdu oraz zużycie paliwa.

Testy dziennikarzy, oprócz sprawdzenia walorów jazdy nowymi ciężarówkami, szybko nabrały cech rywalizacji. Każdy oczywiście wybrał inną strategię jazdy, o których rozmawialiśmy podczas postojów. Wnioski, jakie nasunęły się w trakcie rozmów potwierdzały tezy wykładane przez instruktorów ProfiDrive. Najlepszy system nie zastąpi myślenia kierowcy. Ważne jest przewidywanie, jak najrzadsze zatrzymywanie zestawu, wykorzystanie intardera oraz „zielonego pola” w zakresie maksymalnego momentu obrotowego silnika. Co do tych szczegółów nie było wątpliwości. Dyskusyjną jednak pozostawała kwestia jazdy z ciągłym wykorzystaniem systemu automatycznej zmiany biegów oraz tempomatu. Technika prowadzenia zestawu to jednak temat do dyskusji z instruktorami doskonalenia techniki jazdy ProfiDrive, my natomiast podsumujmy to co najistotniejsze w nowym EfficientLine: redukcja oporów powietrza -1,34 l/100 km; zmniejszony opór toczenia -0,40 l/100 km; niższy ciężar własny ciągnika -0,10 l/100 km; mniejsze zapotrzebowanie na dodatkową moc -0,76 l/100 km; szkolenie kierowców ProfiDrive -0,4 l/100 km. Razem 3l/100 km oszczędności, które każdorazowo zostają w kieszeni przedsiębiorcy.

 

 

Michał Bąk

 

 

 

 

 

 


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.