piątek, 14 października 2016

Za co płacimy w OC

Wypadki sprzed kilkunastu lat obciążają kieszenie dzisiejszych kierowców

Ponad 40 milionów złotych zapłacił w minionym roku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny za utratę zdrowia, tylko osób poszkodowanych w wypadkach sprzed dziesięciu lat. Jest to aż ponad 55 procent łącznych świadczeń osobowych wypłaconych przez Fundusz w 2015 roku – wynika z najnowszej analizy UFG. Największe sumy przeznaczane są na świadczenia – wcale nie dla osób bezpośrednio poszkodowanych w formie wypłat za leczenie czy rehabilitację - ale dla osób pośrednio poszkodowanych w związku ze śmiercią członka rodziny, w formie wypłat mających skompensować ich ból i cierpienie. Należy przypuszczać, że podobne trendy odnotowują w swoich portfelach szkód osobowych również ubezpieczyciele. Oznacza to, że spora część kierowców kupując dziś OC komunikacyjne płaci, swoją obecną składką, za wypadki z okresu gdy nawet nie mieli jeszcze własnego auta.

- Obecna struktura wypłat w szkodach osobowych nie wskazuje, by głównymi beneficjentami świadczeń z tego tytułu byli ci, którzy w pierwszej kolejności i w sposób oczywisty powinni być zaopatrywani przez ubezpieczycieli i UFG - czyli poszkodowani bezpośrednio w wypadkach komunikacyjnychzwraca uwagę Sława Cwalińska Weychert, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Największa część świadczeń jest obecnie wypłacana osobom, które dopiero teraz, po kilkunastu latach od wypadku, wystąpiły z roszczeniami o zadośćuczynienie za ból i cierpienie po śmierci kogoś z rodziny w wypadku drogowymwyjaśnia.

W 2015 roku nastąpił skokowy wzrost wypłat odszkodowań i świadczeń z UFG. Fundusz wypłacił w ubiegłym roku rekordowe 95 mln złotych czyli o ponad jedną trzecią więcej niż w 2014 roku. W poprzednich dwóch latach ten wzrost (w ujęciu rok do roku) nie przekraczał 5 procent. Ogromną część wypłat, bo ponad 85 procent, stanową szkody osobowe czyli świadczenia za utratę zdrowia. Dokładna analiza pokazuje dalej, że największy udział mają tu świadczenia za wypadki które wydarzyły się przed 2007 rokiem. O ile jeszcze w 2013 roku odszkodowania za te wypadki nie przekraczały 30 procent ogółu wypłat świadczeń osobowych z UFG*, to w 2015 roku przekraczały już 55 procent (patrz wykres).

Taki rozkład świadczeń to efekt szeregu zmian w przepisach i orzecznictwa Sądu Najwyższego w latach 2007 i 2008, poszerzających krąg osób uprawnionych do odszkodowań z polis komunikacyjnych OC oraz wydłużających okres objęty odpowiedzialnością ubezpieczycieli.

- Oznacza, to, że za tamte wypadki płacimy dziś, w coraz wyższej składce za polisy OC. Warto uzmysłowić sobie, że kolejne poszerzanie odpowiedzialności ubezpieczycieli, będzie skutkowało dalszym wzrostem cen polis OC zaznacza wiceprezes Cwalińska Weychert.

A w kolejce są już m.in. pomysły na ponowne wprowadzenie podatku Religii czy zwiększenie sumy gwarancyjnej za wypadki z lat 90-tych. Przypomnijmy, jednak iż jedynym źródłem finansowania świadczeń i odszkodowań są składki ubezpieczeniowe, które muszą wzrosnąć, choćby dlatego, że już ubiegłym roku strata ubezpieczycieli w OC komunikacyjnym przekroczyła jeden miliard złotych.


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.