piątek, 20 maja 2016

Unimog w roli food trucka

Mieszkańcy Finlandii mają opinię dość niekonwencjonalnej nacji z północy Europy i znani są ze swoich nietypowych zwyczajów.

Mistrzostwa świata w saunie albo zawody w zbieraniu jagód to tylko niektóre dyscypliny, które z wielkim zaangażowaniem uprawiają Finowie. Właśnie tam Sami Repo zbudował swój własny food truck, starannie dopasowany do warunków panujących w bezkresnych fińskich lasach. Za bazę pojazdu posłużył Unimog U 318 - między innymi za sprawą swoich terenowych zdolności, ale również z uwagi na proste nadwozie w stylu „zrób to sam”. To wyjątkowy egzemplarz z niespotykanym wyposażeniem.

Zakup Unimoga był dla Samiego Repo czymś osobistym. Fin wyjaśnia, że już 7 lat temu nosił się z zamiarem nabycia Unimoga U 20. „Miał być wyłącznie do prywatnego użytku, ale tak naprawdę nie za bardzo wiedziałem, po co mi taki samochód”. Repo - co po polsku oznacza lisa - przez jakiś czas mieszkał w USA, gdzie wpadł na pomysł posiadania food trucka. „To było w Austin, mieście uchodzącym za mekkę ulicznego jedzenia. Chciałem mieć coś podobnego”. Bazując na samodzielnie sporządzonej specyfikacji, w ciągu kilku miesięcy Sami zbudował specjalne nadwozie food trucka. „Sam wywierciłem tu każdy otwór” - opowiada. Problem w tym, że „wszystko opierało się na jednym samochodzie: faza projektu, testów i ostateczny efekt”.

Głównym elementem wyposażenia food trucka jest specjalny, ważący 400 kg grill z Hiszpanii. Wokół właściciel zamontował umywalkę, kuchenkę gazową, blaty robocze, miedziany bojler i różne przybory kuchenne. Tylna ściana food trucka jest prawdziwie „fińska”, tak w środku, jak i na zewnątrz: w kuchni wisi stara, szkolna tablica ze wizerunkami różnych wielorybów. Z zewnątrz nadwozie zdobią drewniane panele, które Sami zabezpieczył „tarvią” (naturalną smołą). Ten sam materiał jest w Finlandii chętnie stosowany do robienia naparów saunowych.

Związek Fina z jedzeniem nie wziął się z powietrza. Sami wiele lat pracował jako fotograf wyspecjalizowany w fotografowaniu jedzenia. Cyklicznie około pół roku spędza w Helsinkach, kolejne 4 miesiące w swoim małym, ponad 100-letnim gospodarstwie w miejscowości Simpele (Karelia, wschodnia Finlandia), a później na kilka tygodni wyjeżdża do USA.

Swojego food trucka używa podczas imprez firmowych i urodzinowych oraz wydarzeń publicznych. Te odbywają się także poza utwardzonymi drogami, niekiedy w samym środku zimy - jak choćby ostatnie targi żywności w Rovaniemi.

Niewykluczone, że Unimog będzie służyć nie tylko jako mobilna kuchnia. Sami jest pod wrażeniem jego wszechstronności i niemal nieograniczonych możliwości, jakie oferuje: „Unimog to ciężarówka na całe życie! Kupiłem U 318 ze wszystkimi układami hydraulicznymi i wieloma dodatkami. W tym momencie chciałbym zamontować żuraw, przydałby mi się w pracach na mojej farmie. A kiedyś chciałbym sam zbudować mobilny dom!”.

4trucks.pl / Mercedes-Benz


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.