środa, 27 czerwca 2012

Uniwersalne siodła FDH

Sektor przewozów towarowych nierzadko musi wdrażać dynamiczne strategie minimalizujące wzrost kosztów obsługi.


Rozwiązania technologiczne, idąc nam na rękę w codziennym użytkowaniu, kuszą, by korzystać z ich maksymalnych możliwości. Jako przykład warto wspomnieć tu o wielce przydatnych dla transportu naczepach typu Mega. Ich popularność nie przekłada się jednak na pełną ekonomikę przedsiębiorstw przewozowych. Dlaczego? Osie typu Mega, podobnie jak osie standardowe, 3-osiowe czy te stosowane do naczep typu chłodnia czy wywrotka przeznaczone są ściśle do konkretnego typu ciągnika, co utrudnia elastyczność floty danego przewoźnika, a w konsekwencji nie pozwala osiągnąć wyższego pułapu dochodów firmy. Co, gdy spedytor jest niemalże zobligowany do korzystania z określonego typu naczepy, ponieważ posiada flotę jednego rodzaju ciężarówek?

Istnieją na rynku swego rodzaju "uniwersalne siodła". Jednym z przykładów jest sprzęg siodłowy FDH - umożliwia on połączenie (tryb obniżony lub podniesiony), co zwiększa kompatybilność floty oraz możliwości samej firmy transportowej. Wariant ekonomiczny jest uwzględniony, a także zachowany poziom bezpiecznej spedycji towarów (solidne wykonanie - wysokogatunkowa stal, łatwy montaż i obsługa oraz wysoka jakość wyrażona w parametrach: 120kN U-18t). A bycie "więźniem" określonej naczepy to swoista kula u nogi przedsiębiorstwa - co innego jej bezproblemowa zamiana lub przeczepianie. Zatem dobrze, jeśli ekonomia transportu zakłada inwestycje kosztem nierzadko wykraczającym poza budżet, celem działań modernizujących flotę pojazdów w danej firmie dostawczej. Tak też optymalizacja rozwiązań, za którą nie kryje się redukcja kosztów. Tu pojawia się głębszy problem, a mianowicie odpierania napierającej konkurencji firm o globalnym zasięgu. Jedynie otwieranie się na współpracę między pozornie konkurencyjnymi firmami średniej wielkości na rodzimym rynku, daje szanse w dzisiejszych czasach skutecznego konkurowania czy też uniknięcia wchłonięcia przez koncern-gigant.

Transport - jego kondycja można by rzec jest - raz na wozie, raz pod wozem. Zachowanie na wymagającym rynku elastyczności, dopasowania, zorientowania w zmiennej sytuacj gospodarczej, słowem: bycia na fali to prognoza na rentownie zorganizowany biznes spedycyjny. Transport - jak wiadomo - stanowi niezwykle ważny łącznik między dostawcami a konsumentami. Jak się okazuje, dobrze funkcjonujący mechanizm, nie tylko nie przynosi strat, ale jego najdrobniejsze elementy są dźwignią napędową profesjonalnej realizacji usług i rentowności całego przedsięwzięcia. Podobnie ze wzrostem bezpieczeństwa dystrybucji towarów idzie w parze przeświadczenie przewoźnika o prawidłowo realizowanym transporcie (o którego charakterze decyduje też punktualność, jak najmniejsza odległość, koszty dostawy, częstotliwość  zaopatrzenia, ewentualne przeładunki i składowanie). Wpływy firmy mogą przekroczyć średni miesięczny przychód, tylko dzięki ścisłemu i normatywnemu podejściu danego przedsiębiorstwa do zasad w branży, a także przy wykorzystaniu rozwiązań, rozszerzających skalę działań firm na nowe horyzonty. Tylko tak można (używając nomenklatury motoryzacyjnej) "odjechać" konkurencji na bezpieczny (i zarazem ekonomiczny) dystans.

Błażej Polcyn

V. Orlandi

 


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.