czwartek, 31 maja 2012

Woman Power - czyli majowe sukcesy zawodniczek otoMoto Team

Na taki sukces fani motocrossu musieli długo czekać: Asia Miller, jako pierwsza Polka w historii, znalazła się na podium w zawodach eliminacji Mistrzostw Świata w motocrossie kobiet (WMX).

Klaudia Podkalicka zdobyła cenne punkty podczas rajdu w węgierskim Rabakoz. Spec od motocyklowego stuntu - Hubert Raptowny - zaprezentował nowy, techniczny trik. Maj był pracowitym i szczęśliwym miesiącem dla wszystkich zawodników otoMoto Team.

Brąz dla Asi Miller
Najmilszą niespodziankę sprawiła nam najmłodsza zawodniczka jeżdżąca w barwach otoMoto.pl. 18- letnia Asia Miller, jako pierwsza Polka w historii, stanęła na podium eliminacji Mistrzostw Świata podczas zawodów rozegranych w miniony weekend na włoskim torze w Arco di Trento. Oto jak sama bohaterka skomentowała swój występ:

- Ten weekend był dla mnie bardzo udany. Od pierwszego wyścigu czułam się dobrze na włoskim torze. Co prawda pierwszy bieg ukończyłam na siódmym miejscu, ale wiedziałam, że stać mnie na więcej. W drugim wyścigu po starcie zajmowałam szóstą pozycję, jednak jechało mi się bardzo dobrze i już w połowie biegu byłam trzecia. Nie było łatwo, ponieważ od pierwszego okrążenia Justine Charroux siedziała mi na kole. Kiedy dojechałam do mety, a organizatorzy mówili mi, że mam trzecie miejsce i stanę na podium, to nie mogłam w to uwierzyć i popłakałam się ze szczęścia. To chyba najlepsza chwila w życiu, stanąć na podium Mistrzostw Świata. Po tym starcie czuję się bardzo dobrze i przygotowuję się do kolejnej rundy. 

Tym samym Asia przełamała złą passę, która dała o sobie znać w dwóch poprzednich eliminacjach. Najpierw w holenderskim Valkenswaard Asia upadła, po czym najechała na nią motocyklem inna zawodniczka. Groźnie wyglądający wypadek na szczęście nie wyeliminował jej z dalszych rozgrywek, jednak odniesiona kontuzja barku dawała o sobie jeszcze później znać. Podczas rajdu we Francji Asia złapała gumę jadąc na wysokiej trzeciej pozycji. Ta zła przygoda zepchnęła ją niestety o 8 pozycji w dół.
Ostatecznie Miller zajmuje 10. miejsce w klasyfikacji generalnej, w ubiegłym roku sezon zakończyła na ósmym miejscu. Tegoroczny plan zakłada, że Asia przebije się do pierwszej piątki. Pierwsze nieudane starty utrudniły realizację tego ambitnego planu, ale we Włoszech Asia udowodniła, że ani myśli się poddawać. Najbliższe starty Asi odbędą się 3 czerwca w Chorwacji i 10 czerwca w Słowenii. Trzymamy kciuki!


Klaudia na Węgrzech twardo walczyła o punkty
Co zrobić, gdy podczas rajdu wolniejsza załoga zostawia za mało miejsca na przejazd? Najlepiej przy dużej prędkości zepchnąć jej samochód swoim! Właśnie taką scenę rodem z filmu Bullit zafundowała kibicom Klaudia Podkalicka podczas węgierskiego rajdu Rábaköz Cup. Klaudia była na pierwszym miejscu w klasie T2, jednak po nałożeniu kary organizatora za niezatrzymanie się w punkcie kontrolnym zakończyła imprezę na 8. pozycji. To świetny wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę, że zawodniczka zmagała się nie tylko z niesforną konkurencją, ale także z awarią zawieszenia. Podkalicka była jedyną kobietą startującą w tym rajdzie. Sama komentuje swój występ tak:

- Dojechaliśmy do mety! I to jest najważniejsze. XLavina IV. Rabakoz Cup 2012 udało nam się ukończyć na dobrej, 8 pozycji w klasie T2. Rajd był bardzo trudny i niezwykle wymagający. Pierwsze kilometry oesów były bardzo ciekawe, ale po wjechaniu w teren, zaczął się koszmar. Potężne dziury, wszechobecny kurz i dość często pojawiające się cegły i gruz. Przedostatni oes ukończyliśmy z drugim czasem w klasie T2. Było szybko! Udało nam się wyprzedzić kilka załóg, ale kara, jaką nam przyznali organizatorzy mocno oddaliła nas od podium... Tego węgierskiego, bo przed nami jeszcze cztery rundy RMPST. Najbliższa z nich to Rajd Carpathia, który rusza już 29.06.

Nowy trik Raptownego

Maj to także pracowity czas dla Huberta Dylona, bardziej znanego jako „Raptowny”. W tym sezonie nasz stunter nadal ujeżdża BMW F800, prezentując publiczności najnowszy trik w swoim repertuarze – Stoppie 180° jump. Po efektownym hamowaniu, gdy tylne koło jest wysoko w górze, stunter obraca motocykl na przednim kole o 180 stopni, wybija się z niego i i efektownie ląduje na tylnym kole. Jeśli chcecie zobaczyć ten trik koniecznie wybierzcie się na jeden z najbliższych pokazów:

• 26 maja - pokaz podczas dni otwartych Karlik Honda Poznań
• 02 i 03 czerwca - Drift Płock
• 16 i 17 czerwca - Augustowskie Motonoce

Więcej na http://otomototeam.pl/


4trucks.pl / otoMoto.pl


Artykuły powiązane

UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.