czwartek, 28 listopada 2013

Spanie w ciężarówce

O samej kwestii spania w samochodzie ciężarowym można mówić, a raczej pisać, naprawdę dużo.

Słowa te kieruję oczywiście do tych wszystkich osób, które nie znają życia w trasie. Ale rozmawiając z takim osobami okazuje się jedno, że prawie nikt z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, że kierowca nie żyje według doby wyznaczanej przez słońce i zmierzch tak jak inne osoby.

Człowiek wykonujący tą pracę żyje według zupełnie innego zegara, którym jest ten, odmierzający czas pracy kierowcy. Truckerzy nie chodzą spać, kiedy się ściemnia i nie budzą się wraz ze świtaniem. Oni dość często w tym okresie są w trasie. Doba nie liczy 24 godziny, tylko tak jak zostało to wcześniej wspomniane czasem pracy kierowcy, a więc czasem jazdy, czasem pracy i przymusowym odpoczynkiem. Wiele osób tzw. postronnych, nie będących kierowcami, z którymi rozmawiałem zadawała sobie pytanie: no dobrze ale co w sytuacji, gdy będą mogli ruszać w nocy? Takiego pytania na pewno nie zada ten, kto pracuje w takim charakterze, lub ma kogoś wykonującego tą pracę w rodzinie. Bowiem kierowca wie, że w momencie kiedy kończy Mu się obowiązkowa przerwa, nawet gdyby było to o 3:00 w nocy, On musi ruszać. Kilka lat temu było o tyle łatwiej, że rzeczywiście w nocy ten ruch był odczuwalnie mniejszy. Sam wielokrotnie mówiłem, że wolę jeździć nocą, bo wtedy jeżdżą Ci, którzy umieją rzeczywiście jeździć, mając tu na myśli właśnie kierowców zawodowych, a nie tylko Ci, którzy mają uprawnienia do tego. Jednak teraz ta różnica, mimo, że nadal wyczuwalna nie jest już tak duża, jak było to jeszcze kilka lat temu. Natężenie ruchu niezależnie od pory dnia jest duże.

Co zatem może zrobić taki kierowca, któremu przerwa wypadnie w ciągu dnia, a jazda nocą? Dla Niego nie jest to może idealne rozwiązanie, bo są zarówno kierowcy którzy wolą jeździć nocą, jak i tacy, którzy powiedzą, że jazda w tych godzinach jest „przekichana”. Jednak co trzeba zaznaczyć, osoby wykonujące tą pracę są do tego przyzwyczajone. A więc do zasypiania w ciągu dnia, i to często w miejscach, gdzie nie jest najciszej, jak i jazdy w nocy. Jak powiedział mi kiedyś jeden z kierowców ciężko jest Mu zasnąć po powrocie do domu, bo wtedy jest dla Niego za cicho. Nie włącza się gdzieś blisko żaden agregat od chłodni, nie przejeżdżą żadna ciężarówka bujając kabiną w której śpi, jak to często dzieje się, gdy samochód jest zaparkowany na pasie wjazdowym na parking przy autostradzie. Wówczas, a więc w domu, wydaje Mu się, że jest po prostu za cicho. Łóżko też jakieś dziwnie wygodne. Bo całym tygodniu spędzonym w trasie ciężko było Mu się przestawić na spanie w domowym łóżku. Oczywiście, inni kierowcy mogą od razu powiedzieć, że to jakiś dziwak, bo Oni nie mogą się doczekać, kiedy będzie Im dane móc znów zasnąć pod domową pierzyną. Ale to wszystko jest kwestią gustu, a z tymi jak mawia przysłowie, się nie dyskutuje.
No dobrze, bo opisuję tutaj kwestię spania, ale nie wszyscy, którzy to czytają muszą być kierowcami. Bo pewnie nawet Ci, którzy dopiero chcą nimi zostać, to już dobrze wiedzą jak wygląda łóżko w samochodzie ciężarowym. A więc znajduje się ona za fotelami. Tu w zależności od tego jakiej marki samochodem przyjdzie jeździć, takie też ono będzie. Bo są marki pojazdów ciężarowych mające rzeczywiście duże i wygodne łóżka, chwalone przez kierowców. Inne mają tak, że są przykładowo składane z innych elementów pojazdu, jeszcze inne mają płaską podłogę, a więc taką bez wyczuwalnego tunelu skrzyni biegów. Jeszcze inne są na tyle wysokie, że można się w nich bez przeszkód ubrać na stojąco. Inne takiego komfortu nie zapewniają. Celowo nie będę wymieniał tutaj tych marek pojazdów ciężarowych, żeby nie robić reklamy, bądź antyreklamy.

EGB-2

 

Ale wiele potrafi się zmienić, gdy jeździ się w tzw. podwójnej obsadzie. Wówczas obcuje się z tą drugą osobą przez pełne 24 godziny. Też jest wówczas umowny podział na łóżko dolne i górne, które jest zawieszone. A wszystko po to, aby obaj kierowcy mogli się wyspać. Tu też należy podkreślić, że ten czas pracy w podwójnej obsadzie jest znacznie dłuższy i wymaga przyzwyczajenia. Co ciekawe, nie wszystkie samochody posiadają drugie łóżko. Pisząc te słowa nie mam na myśli konkretnego wyposażenia samochodu ciężarowego, ale raczej jego typ. I tak Lohry, czyli pojazdy ciężarowe specjalnie przygotowane do przewozu samochodów osobowych, mają niższą kabinę, w której po prostu nie ma miejsca na drugie łóżko, gdyż tam, gdzie w innej kabinie, żeby nie powiedzieć normalnej, się ono znajduje, tam w przypadku takiego pojazdu stoi u góry samochów osobowy, co automatycznie ogranicza wysokość tejże kabiny.

Bartosz Pałgan
Socjolog Transportu

 

 


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.