poniedziałek, 22 lutego 2010

Ciężarówki Volvo - udoskonalanie po szwedzku

volvo-trucks

Wprowadzając nowe wersje ciężarówek producenci coraz częściej wybierają metodę ewolucyjnych, małych kroków - po trosze wynika to z marketingu (warto czasem pokazać coś nowego), po trosze z faktu, że zawieszenia, silniki czy skrzynie biegów są na tyle skomplikowane i kosztowne w opracowaniu, że lepiej zbudować coś dopracowanego "na lata". Przy kolejnych zmianach konstruktorzy prześcigają się zatem w innych, ostatnio zresztą modnych i powiązanych ze sobą kwestiach - poprawie bezpieczeństwa i zwiększaniu komfortu pracy oraz wypoczynku kierowcy. Tą drogą od lat podąża też (a może ją wręcz wytycza) Volvo Trucks, które niedawno dokonało kolejnych modyfikacji w kabinach modeli FH/FH16. Przy okazji parę nowych "patentów" dostało się i mniejszemu FM, który przy tym zyskał też nowe serce - silnik D11. Również i najmniejszy ze szwedzkiej rodziny, dystrybucyjny model FL nie obył się bez prezentu w postaci zautomatyzowanej skrzyni biegów I-Sync. Sprawdziliśmy, czy małe kroki mogą dawać duże efekty.

Wygodniej...
volvo-fhCharakterystyczna konstrukcja kabiny FH od lat stanowiła znak rozpoznawczy tego modelu. Po ostatniej modyfikacji i zmianach...w tej kwestii nic się nie zmieniło. Patrząc z zewnątrz już po zarysie i kształtach kabiny dalej bez pudła wiemy, z jakim modelem mamy do czynienia. Jednak nawet tak sprawdzone konstrukcje nie wytrzymują próby czasu, dlatego inżynierowie z Göteborga postanowili wprowadzić całkiem sporo zmian - głównie jednak we wnętrzu. Parę prostych rozwiązań dość wyraźnie ułatwia życie kierowcy, który w kabinie swojego "efhacza" spędza zarówno czas pracy, jak i wypoczynku. Na pierwszy ogień poszły schowki nad szybą przednią, która w przypadku kabiny FH charakteryzuje się stosunkowo dużym kątem pochylenia. Otwieranie ich było dla wyższych kierowców dość uciążliwe, bowiem musieli oni robić swego rodzaju unik przed podnoszoną do góry pokrywą. Teraz dostępu do wszystkich górnych schowków, także tych nad leżanką (w układzie kabiny z jednym łóżkiem) strzegą rozsuwane do góry rolety - rozwiązanie zdecydowanie wygodniejsze. Co ciekawe, w środkowej części nadszybia zamiast dużej szafki ulokowano teraz tylko mały schowek, resztę przekształcając we wnękę. Konstruktorzy tłumaczą ten zabieg dbałością o lepsze oświetlenie i przestronność kabiny, jednak kierowcom pewnie żal będzie tej pojemnej szafki. Kwestii oświetlenia nowej kabiny FH poświęcono zresztą więcej miejsca. Całością steruje teraz duże i czytelne pokrętło umieszczone nad głową kierowcy. Jednym ruchem można szybko i łatwo włączyć delikatne podświetlenie nocne, oświetlić poszczególne partie kabin częścią mocy lub rozświetlić ją pełną mocą wszystkich lampek. Nową dźwignia wybieraka skrzyni biegów I-Shift umieszczono nieco bardziej z tyłu, dzięki czemu nie przeszkadza ona w przemieszczaniu się po kabinie, a przy tym jest wygodniejsza w użytkowaniu.
volvo-trucks-testOpcjonalnie kabina FH/FH16 może być wyposażona m.in. w gotową instalację do podpięcia telewizora LCD, umieszczanego na ścianie bocznej, nad głową kierowcy. Pozwala to na wygodne spoglądanie na ekran zarówno z leżanki (w Volvo kierowca leży z głową po stronie pasażera, w przeciwieństwie do wielu innych kabin, gdzie przewidziano odwrotne ułożenie), jak i z obrotowego fotela pasażerskiego, który w kilku ruchach można obrócić o 90 stopni w stronę wnętrza kabiny i pochylić o 15 stopni. Uzupełnieniem całości takiego zestawu wypoczynkowego może być jeszcze mocowany przy leżance, obrotowy stolik. Można na nim wygodnie, siedząc lub leżąc, spożyć posiłek wyjęty uprzednio z nowej, 27 litrowej lodówki umieszczonej tradycyjnie pod leżanką. Obok lodówki znajdziemy tam też dodatkową wysuwaną szufladę oraz kilka wnęk-kuwet na ubrania czy inne rzeczy kierowcy. Tradycyjnie skrajne schowki są dostępne także z zewnątrz kabiny. Drobne przedmioty codziennego użytku można też wygodniej przechowywać w nowych wnękach i kieszeniach przeprojektowanej deski rozdzielczej. W jej dolnej części znalazła się też całkiem pojemna, wysuwana szuflada. Wyżej ulokowano opcjonalnie dostępne radio m.in. ze złączem iPod oraz USB, telefonicznym zestawem głośnomówiącym Bluetooth i wzmacniaczem 400 Watt.
Zewnętrzne zmiany objęły głównie nowe reflektory, z wydzieloną oddzielną lampą dolną, która może być dodatkowo wyposażona w układ doświetlania zakrętów. Aktywuje się on przy prędkości poniżej 30 km/h i poprawia oświetlenie wewnętrznej części zakrętu. Zmieniono też osłonę przeciwsłoneczną oraz umieszczony nad nią znak rozpoznawczy - logo Globetrotter. Flagowy model FH16 tradycyjnie wyposażono w szereg emblematów i chromowych wstawek, podkreślających przynależność do 16-litrowej elity.

... bezpieczniej
volvo-fm_2Sporo nowości i zmian w nowym FH/FH16 dotyczy kwestii bezpieczeństwa. Szereg już dostępnych układów został rozszerzony o układ monitorowania reakcji kierowcy (DAS - Driver Alert Support). Wykorzystuje on kamerę systemu śledzenia linii. Jeżeli tor jazdy kierowcy staje się nieregularny i kierowca często najeżdża na linię, otrzymuje ostrzeżenie w postaci sygnału dźwiękowego i komunikatu tekstowego, a pięciostopniowy wskaźnik wyświetla mniejszą liczbę kresek-punktów.  Jeśli sytuacja nie poprawia się, kierowca otrzyma ponowne ostrzeżenie i wyraźną sugestię do zatrzymania się i odpoczynku. Bardzo przydatnym rozwiązaniem, zwłaszcza podczas pokonywania mocniej zurbanizowanych odcinków trasy może być układ wspomagania zmiany pasa ruchu (LCS - Lane Changing Support). W prawej części nadwozia umieszczono czujnik radarowy, który wykrywa obiekty i pojazdy znajdujące się w martwym polu po stronie pasażera. Kierowca jest o tym informowany za pomocą lampki ostrzegawczej umieszczonej w prawym przednim słupku kabiny oraz głośniejszego sygnału kontrolnego kierunkowskazów. Gdy pogoda nie sprzyja, przyda się też automatyczny czujnik deszczu, który dobierze częstotliwość i tempo działania wycieraczek do aktualnego natężenia opadów. Oczywiście w FH dostępne są też znane układy takie jak ESP, które teraz stosowane będzie również w podwoziach 6x2 połączonych z przyczepami. Układ ESP będzie też dostępny w ciągnikach siodłowych holujących dwie naczepy w układzie B-train (Europejskim Systemem Modułowym). Niestety zarówno w podwoziach, jak i w ciągnikach ESP jest dostępny tylko jako wyposażenie opcjonalne, co trochę kłóci się z wizerunkiem i polityką firmy Volvo, jako kreatora rozwiązań . Jak wiadomo, klienci zwłaszcza w krajach o niższej niż szwedzka odpowiedzialności społecznej niechętnie płacą za kosztowne elementy wyposażenia. Może warto, by w niedalekiej przyszłości ten ważny układ elektroniczny wszedł jednak do pakietu wyposażenia podstawowego - niemiecka konkurencja już to częściowo zrobiła.

Mniejszy może więcej
Volvo-FH-kabinaPrzy okazji zmian dokonywanych w kabinach dalekodystansowych modeli FH i FH16, część zastosowanych tam nowinek trafiła też do wnętrza modelu FM, sprawdzającego się przede wszystkim na krótszych trasach czy w krajowej dystrybucji. Jednak zdaniem Volvo również i ci kierowcy zasługują na dobre warunki pracy i wypoczynku. I tak pojawiła się nowa kabina Globetrotter LXL o 15 cm wyższa, niż dotychczas największa kabina Globetrotter. W jej wnętrzu znalazły się inspirowane modelem FH: nowe oświetlenie, system audio, podobna deska wskaźników, pojemniejsze schowki czy nowe materiały obiciowe. Nie mniej ważna zmiana zaszła też pod kabiną niektórych przedstawicieli serii FM. W ciągnikach siodłowych o układzie osi 4x2 lub 6x2 i wyposażonych w nową kabinę Globetrotter LXL zastosowano nowy silnik D11 o pojemności 10,8 litra. Sześciocylindrowy, rzędowy wyposażono w turbosprężarkę z chłodnicą powietrza doładowującego, by dostarczał on 390 lub 430 KM mocy. Maksymalny moment obrotowy to odpowiednio 1880 i 2100 Nm. 95% momentu obrotowego występuje w szerokim przedziale obrotów, od 1050 do 1500 obr/min. Pozwala to na sprawną jazdę nawet w pełni obciążonym zestawem, który w przypadku ciągników FM może sięgać 40 ton. Takie parametry z powodzeniem wystarczą do typowych zadań stawianych tym ciągnikom - czyli dystrybucji krajowej, przewozom materiałów budowlanych czy ciągnięciu cystern i silosów. Zwłaszcza w przypadku tych ostatnich zastosowań istotnym parametrem jest niższa masa ciągnika - na samym tylko silniku inżynierom udało się uszczknąć 140 kg, w stosunku do silników serii D13. Silnik D11 spełnia oczywiście obowiązującą normę emisji spalin Euro 4, jak też i nadchodzące Euro 5, w oparciu o układ SCR. Nowy silnik może współpracować ze skrzyniami manualnymi, jak też i ze zautomatyzowaną skrzynią I-Shift. Takim właśnie zestawem mieliśmy okazję odbyć jazdy po mocno pagurkowatych terenach południowej Hiszpanii, gdzie 390 konny silnik bez problemu dawał sobie radę z 32 tonowym zestawem. W dużej mierze to właśnie zasługa skrzyni I-Shift, od lat uznawanej za czołowe rozwiązanie wśród zautomatyzowanych przekładni na rynku. W tej kwestii niewiele się zmienia. Biegi przełączane są bardzo szybko, cicho i bez szarpnięć, oprogramowanie dokonuje przy tym zmian faktycznie wtedy, kiedy jest to niezbędne, wykorzystując pełną moc i zakres momentu obrotowego silnika. Na uwagę, podobnie jak i w przypadku modeli FH zasługuje precyzja i wygoda sterowania. Dobrze dobrany współczynnik wspomagania z jednej strony nie wymaga od kierowcy nakładów siły, z drugiej daje poczucie pełnego panowania i "czytania" drogi poprzez kierownicę. Do tego FM może być wyposażony w znane z FH, wydajne układy hamulca silnikowego VEB/VEB+.

Automat do miasta
volvo-flNajmniejszy z oferty pojazdów ciężarowych Volvo Trucks - dystrybucyjny model FL otrzymał nową, zautomatyzowaną skrzynię biegów. I-Sync to podobnie jak I-Shift stosowany w FH i FM, manualna skrzynia biegów uzupełniona o układ automatycznej zmiany biegów. Jednak zaprojektowano ją przede wszystkim z myślą o wymogach transportu dystrybucyjnego - jeździe z mniejszymi prędkościami, częstymi zatrzymaniami i startami oraz zmianami prędkości. Poza zmniejszonym zużyciem paliwa, sześciobiegowa skrzynia I-Sync ma zapewniać również większą trwałość i żywotność innych podzespołów dystrybucyjnych ciężarówek, użytkowanych często przez osoby, dla których prowadzenie pojazdu jest tylko funkcją dodatkową. Okresy międzyobsługowe dla I-Sync są takie same, jak dla manualnych skrzyń biegów. Olej wymieniany jest co 300 tys. kilometrów. Skrzynia dostosowana jest do współpracy z silnikami Volvo D7 o mocy 240 lub 280 KM i maksymalnym momencie obrotowym 1050 Nm., spełniającymi normę emisji spalin Euro 4. Tym samym skrzynia dostępna będzie w pojazdach dystrybucyjnych Volvo FL o dopuszczalnej masie całkowitej od 12  do 18 t, mogących tworzyć zestawy o dopuszczalnej masie całkowitej 26 ton.


Mirosław Ganiec

logo_tsl-biznes




UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.