wtorek, 07 października 2008

Drogowcy mają kłopoty z kredytami

Rozmowy z bankami w sprawie finansowania autostrad idą jak po grudzie. Na szczęście są organizacje niekomercyjne. W przyszłym roku ma ruszyć budowa około 430 km autostrad w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Wcześniej jednak firmy, które będą zarządzać nowymi trasami, muszą znaleźć finansowanie. Nie jest to łatwe, bo banki komercyjne nie kwapią się do udzielania kredytów. Koncesjonariusze skarżą się, że dopinanie finansowania idzie jak po grudzie, ale zapewniają, że zdążą zdobyć pieniądze i zbudować autostrady przed EURO 2012 - podaje dziesiejszy "Puls Biznesu".

Szczęściarzem jest firma Gdańsk Transport Company (GTC), która do końca roku musi przygotować finansowanie dla trasy A1 Nowe Marzy-Toruń. Budżet inwestycji jest oceniany na 1,1 mld EUR, z czego koszt budowy to około 900 mln EUR. GTC ma szczęście, bo o pieniądze stara się w instytucjach niekomercyjnych. Zamierza pożyczyć około 575 mln EUR z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI), 350 mln EUR z SEK (skandynawskiej organizacji zajmującej się kredytami eksportowymi) oraz 150 mln z NIB (Nordycki Bank Inwestycyjny).

Pozostali gracze nie poradzą sobie jednak bez komercyjnego finansowania. Z nieoficjalnych informacji wynika, że banki chcą wykładać na projekty co najwyżej po 150 mln EUR. Jak szalone rosną też marże. To nie na rękę Autostradzie Wielkopolskiej, która na początku przyszłego roku musi mieć gotowe finansowanie na budowę odcinka A2 Nowy Tomyśl-Świecko.

Usztywnienie banków i rosnące marże powodują, że choć tanieje część materiałów do budowy dróg, to inwestycje tańsze nie będą - napisał "Puls Biznesu".

Puls Biznesu 07.10.08

UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.