poniedziałek, 28 marca 2016

Branża TSL - wyzwania w zakresie bezpieczeństwa

Branża transportu, spedycji i logistyki jak każda dziedzina gospodarki zmienia się wraz z rozwojem nowoczesnych technologii. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że rozwojowi temu towarzyszą liczne zagrożenia.

Gdy rozmawiamy o bezpieczeństwie w branży TSL najczęściej dyskutujemy na temat tego, jak właściwie zabezpieczyć przewożone towary przed uszkodzeniem oraz kradzieżą. Obawiamy się także kradzieży paliwa czy samochodów. Kolejnym istotnym aspektem, na którym skupiają się właściciele firm transportowych jest bezpieczeństwo prawne. Aby przetrwać na rynku przedsiębiorstwo musi spełniać rygorystyczne przepisy dotyczące m.in. czasu pracy kierowców oraz dbać o posiadanie wszystkich niezbędnych zezwoleń. Właściciele i managerowie z branży transportowej nieustannie muszą śledzić także sytuację prawną w wielu krajach. Wystarczy wspomnieć tylko ostatnie problemy polskich firm z wożeniem towarów do Rosji, czy głośną jeszcze niedawno sprawę próby narzucenia przez niemieckie regulacje wysokich stawek godzinowych dla kierowców jeżdżących przez Niemcy. Jest jednak jeden aspekt bezpieczeństwa, który wielu właścicielom firm transportowych jak dotąd zdaje się ciągle umykać. Chodzi o bezpieczeństwo systemów informatycznych, a więc bezpieczeństwo danych biznesowych.

Tymczasem w posiadaniu firm z branży TSL znajdują się często informacje o bardzo dużej wartości np. dokładane dane kontrahentów biznesowych wielu przedsiębiorstw, zarówno ich klientów jak i dostawców. Nikomu w realiach dzisiejszej gospodarki nie trzeba uświadamiać, jak ważne są to dane - pozyskanie wiarygodnych dostawców czy budowa sieci klientów to często owoc lat pracy przedsiębiorstwa i rezultat poniesienia gigantycznych nakładów finansowych. Gdyby dane te "hurtowo" trafiły w niepowołane ręce, mogłoby to zachwiać pozycją rynkową firmy, a na pewno co najmniej zaszkodzić jej reputacji. Przedsiębiorcy na całym świecie, nauczeni cudzym doświadczeniem głośnych medialnie wycieków danych, coraz lepiej zabezpieczają swoje systemy informatyczne. Najbardziej przezorni już dzisiaj idą jednak o krok dalej. Z raportu Cisco 2016 Annual Security Report cytowanego przez "Dziennik Gazetę Prawną" możemy dowiedzieć się, że duże firmy coraz częściej przyglądają się zabezpieczeniom systemów informatycznych stosowanych u swoich kontrahentów i podwykonawców. No bo cóż z tego, że dana firma zabezpiecza swoje dane w największym możliwym stopniu, skoro musi przekazać je celem realizacji usług podwykonawcy, który rygorystycznych zabezpieczeń już nie stosuje? Okazuje się, że statystyki potwierdzają obawy dużych firm – w latach 2014-2015 w sektorze MŚP liczba przedsiębiorstw, które stosują systemy ochrony danych spadła o 10%! W związku z tym należy spodziewać się, że coraz częściej duże firmy czy korporacje będą rezygnować ze współpracy z niektórymi podwykonawcami właśnie ze względu na niewystarczającą dbałość o ochronę cennych danych biznesowych.

Co to wszystko oznacza dla firm z branży TSL? Konieczność szybkiego i starannego zajęcia się sprawą bezpieczeństwa systemów informatycznych. Z jednej strony przedsiębiorstwom transportowym coraz uważniej przyglądać będą się bowiem najwięksi i często najlepsi kontrahenci, z drugiej zaś firmy z tej branży narażone są na problemy z ochroną danych biznesowych w bardzo dużym zakresie. Rozwój technologii, które usprawniają funkcjonowanie firm także z branży TSL, spowodował bowiem rosnące zagrożenie bezpieczeństwa danych. Na porządku dziennym jest dziś przecież to, że większość pracowników wyposażona jest w mobilny dostęp do systemów informatycznych firmy poprzez smartfony, laptopy czy tablety. Co więcej, każdy właściciel firmy transportowej dąży do tego, by umożliwić skorzystanie ze swojej oferty wszystkimi kanałami komunikacji, także przez internet. Konkurując na rynku firmy z branży TSL udostępniają też swoim klientom coraz bardziej dokładne i zaawansowane narzędzia do śledzenia realizacji zamówień. Oprócz tego bardzo często przedsiębiorstwo transportowe musi umożliwić swoim największym kontrahentom połączenie swojego systemu informatycznego z systemem klienta. Każde z tych działań oznacza nie tylko rozwój firmy, ale również rosnące ryzyko utraty danych biznesowych.

Aby zintegrować tak wiele środowisk, uspójnić komunikację opartą na różnych formatach danych stosowanych przez firmy z sektora logistycznego i ich klientów, monitorować przepływ danych i sprawnie zarządzać politykami SLA (Service Level Agreement tj. umowa o gwarantowanym poziomie świadczenia usług) przedsiębiorstwa z branży TSL powinny sięgać po rozwiązania kompleksowe. Nie wystarczą proste, jednowymiarowe zabezpieczenia, jak np. popularny firewall. Opieranie na nim bezpieczeństwa systemów informatycznych swojej firmy, to tak jakby zamykać drzwi do mieszkania, ale zostawić w nim otwarte okna.

Jednym z najbardziej kompleksowych systemów na rynku jest IBM DataPower. Jest to platforma bezpieczeństwa, integracji środowisk mobilnych, chmurowych oraz wystawiania interfejsów API, web, service-oriented architecture (SOA), B2B. Zapewnia ona możliwość otwierania przedsiębiorstwa na świat w sposób szybki, prosty i bezpieczny. Twórcy tego rozwiązania porównują go do znanej z klubów rozrywkowych postaci wykidajły. - Na straży bezpieczeństwa klubu stoi wykidajło. I właśnie taką rolę w organizacji pełni IBM DataPower - mówi Andrzej Kowalczyk, specjalista IBM - Tyle, że zamiast dbać o bezpieczeństwo ludzi na imprezie, dba on o dane wewnątrz organizacji.

UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.