czwartek, 24 marca 2016

Porozumienie paryskie a branża TSL

Na 22 kwietnia 2016 roku wyznaczono datę podpisania porozumienia, będącego owocem Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, która odbyła się w Paryżu w grudniu 2015 r.

Czy sygnowanie dokumentu przez Polskę może wpłynąć na sytuację branży TSL?

COP (ang. United Nations Framework Convention on Climate Change, Conference of the Parties) to międzynarodowe obrady, skupiające delegowanych do zajmowania się kwestiami zmian klimatycznych przedstawicieli ONZ oraz strony Protokołu z Kioto. 21 sesja, która miała miejsce w grudniu ubiegłego roku, uchodzi za przełomową. Po raz pierwszy w historii udało się wypracować światowy kompromis – akceptowalny zarówno dla krajów rozwiniętych, rozwijających się oraz tych, których gospodarka oparta jest na węglu. W porozumieniu zawarto wytyczne, które w długoterminowej perspektywie mają umożliwić zatrzymanie globalnego wzrostu średnich temperatur. Czy ustalenia mogą mieć realny wpływ na polską gospodarkę i opartą dziś w dużej mierze na paliwach kopalnych branżę transportową?

Założenia porozumienia paryskiego
Przełomowym efektem prac COP21 jest niemal jednogłośne opowiedzenie się uczestników konferencji za podjęciem starań ograniczających wzrost temperatury – tak, by w roku 2100 była ona maksymalnie o 1,5 stopnia wyższa od średniej z ery przedindustrialnej. Co ciekawe, nie narzucono jednak szczegółowych harmonogramów realizacji planów ani konkretnych narzędzi egzekwowania ich wykonania, poza dobrowolnymi deklaracjami i regularnym raportowaniem postępów. Zgodnie z opiniami części naukowców, spełnienie tych założeń będzie wymagać jednak zerowej emisji dwutlenku węgla netto pomiędzy 2030 a 2050 rokiem. Wnioski płynące z ustaleń 21 klimatycznej Konferencji Stron są zbieżne z działaniami podejmowanymi przez proekologiczne przedsiębiorstwa z branży TSL.

Z początkiem 2015 roku firma STILL zapoczątkowała edukacyjno-promocyjną akcję Mission: Zero Emisson, mającą na celu minimalizowanie emisji dwutlenku węgla w efekcie realizacji procesów intralogistycznychmówi Paweł Włuka ze STILL Polska. Sukces tego typu działań, przejawiający się w stopniowym zwiększaniu udziału pojazdów elektrycznych w rynku wózków widłowych, sugeruje że w długiej perspektywie możliwe jest zmniejszenie liczby sytuacji transportowych, w których konieczne jest wykorzystanie maszyn spalinowych. Dużo bardziej złożoną kwestią jest zagadnienie sposobów wytwarzania energii elektrycznej oraz transportu drogowego, wodnego i lotniczego. Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych na tych polach jest prawdziwym wyzwaniem najbliższych dziesięcioleci – dodaje ekspert STILL Polska.

Odejście od „dekarbonizacji”
Z punktu widzenia polskiej gospodarki energetycznej, w przeważającej części opartej na węglu, za sukces może być poczytywane odejście od terminu „dekarbonizacji”. Nasza delegacja skutecznie forsowała hasło „neutralności węglowej”. Różnica polega na wprowadzeniu możliwości równoważenia emisji gazów cieplarnianych przez ich absorbcję dzięki roślinom oraz technologiom wychwytywania i składowania CO2. W przypadku naszego kraju jest to korzystne ze względu na wydłużenie dopuszczalnego okresu transformacji z gospodarki węglowej na bardziej ekologiczną, przy założeniu że zwiększone zostanie zalesienie powierzchni kraju, a w elektrowniach montowane będą nowoczesne systemy ograniczenia ilości gazów cieplarnianych trafiających do atmosfery.

Ekologia dobrej woli
Proces ratyfikacji porozumienia rusza 22 kwietnia 2016 roku w Nowym Jorku. Każde Państwo, które zdecyduje się na jego przyjęcie, będzie zobowiązane do określenia docelowego poziomu redukcji emisji CO2. Powstanie mechanizm zmuszający do złożenia deklaracji w konkretnym terminie, nie będą jednak wyciągane żadne konsekwencje za niezrealizowanie założeń. Część komentatorów krytykuje tak liberalne podejście do tematu, twierdząc że nie przyniesie żadnych działań, a tylko obietnice. Z drugiej strony, oparte na na wspólnym dążeniu i dobrej woli porozumienie klimatyczne ma szanse zostać przyjęte i ratyfikowane przez państwa na wielu poziomach rozwoju ekonomicznego i o zróżnicowanych gospodarkach. Porozumienie stanie się prawnie wiążące, jeśli przynajmniej 55% krajów będących członkami Konwencji, wytwarzających minimum 55% globalnych emisji gazów cieplarnianych, podpisze je w okresie pomiędzy 22 kwietnia a 2016 a 21 kwietnia 2017 roku.

Wątpliwości, czy umowa nieprzewidująca sankcji za niewypełnienie deklaracji co do stopnia ograniczenia emisji CO2 ma szansę realnie zmienić globalną i rodzimą energetykę oraz transport są uzasadnione. Jednak przyjęcie porozumienia przez wymagane kworum ma szansę stać się kamieniem milowym, znaczącym dla zmiany postaw osób decydujących o światowej energetyce – takim, jakim na mniejszą skalę jest z założenia Mission: Zero Emission podsumowuje Paweł Włuka ze STILL Polska.

4trucks.pl / STILL Polska


UWAGA!!!
Aby korzystać z serwisu www.4Trucks.pl, należy włączyć obsługę JavaScript w przeglądarce.